# essence

133. żelowy eyeliner w słoiczku Essence.

sobota, 29 października 2011

Essence Gel Eyeliner 01 midnight in paris.




Cena/Pojemność: ok. 13 zł/ 2,3g

Gdzie kupić?: Natura, Douglas

Swatch:

Plusy:
+ bardzo dobra pigmentacja
+ trwały, pozostaje na miejscu cały dzień jednak tylko na bazie - bez bazy blaknie (jednak jest to plus)
+ szybko schnie na powiece
+ przyjemna, kremowa konsystencja
+ bardzo ładny połysk
+ dobrze się go aplikuje pędzelkiem (również Essence)
+ jest bardzo wydajny
+ cena!

Minusy:
- tak jak pisałam, bez bazy do cieni z czasem znika
- ciężko go zmyć
- mała paleta kolorów - tylko cztery
- z czasem zasycha w słoiczku więc najlepiej używać go w dół słoiczka (w sensie niepotrzebnie nie naruszać tej gładkiej powierzchni, mam nadzieje że wiecie o co mi chodzi :D)

Ogólna ocena: 5-/6

Moja opinia: Mam niewielkie doświadczenie z eyelinerami w żelu, miałam kiedyś z Oriflame i dla mnie, Essence bije go na głowę. Jest naprawdę fajnym produktem, dobrze się go nakłada, myślę że nawet osoby początkujące sobie z nim poradzą. Największą wadą jest to znikanie z oka (mam tłustą powiekę) jeśli nie nałoży się najpierw bazy. Testowałam go w naprawdę ekstremalnych warunkach - m.in. na weselu znajomych gdzie było bardzo ciepło - nałożony na bazę pozostał nienaruszony a nawet nie mogłam go domyć ;) Trzeba uważać by nie zasechł nam w słoiczku!

Czy kupię ponownie?: Tak, czarny jak się skończy i zamierzam kupić brązowy do delikatniejszych makijaży dziennych.

Polecam?: Tak!

Czytaj dalej »
# offtop

132. dziś nie kosmetycznie. prywatnie? czyli poznaj mnie :)

czwartek, 27 października 2011
Hej! Z racji tego że jestem dziś wykończona a do tego z gorączką i katarem, jedyne na co mam siłę to leżenie i oglądanie tego, co lubię najbardziej. Czyli? SERIALE!!! Jestem prawdziwą serialomaniaczką, jednak najbardziej przekonuje mnie propozycje zagraniczne. Nasze rodzime produkcje ociekają sztucznością i schematami (chociażby to, że wszyscy mieszkają w pięknych willach, mają mnóstwo kasy i robią co chcą ;)). Postanowiłam podzielić się z Wami moją "listą obowiązkową". Część z tych seriali jest już sfinalizowana ale chętnie do nich wracam ponieważ są na tej liście takie, które stały się bestsellerami.Jeśli macie ochotę, to serdecznie zachęcam Was do czytania a nawet do stworzenia swoich notek na ten temat. Kolejność jest przypadkowa bo każdy serial ujął mnie czym innym i nie potrafię ich przyporządkować od najbardziej do najmniej lubianego. No to zaczynamy! :)

Doktor House (House M.D) - myślę, że doskonale wszystkim znany. Nie opuściłam żadnego odcinka, zawsze oglądam z niezmierną ciekawością co też tym razem wymyśli główny bohater. Obecnie emitowany jest 8 sezon i z tego co słyszałam, ostatni. Co tu dużo gadać - genialna rola Hugh Laurie, świetne dialogi, ciekawe zagadki medyczne. Uwielbiam!

Chirurdzy (Grey's Anatomy) - tego serialu też raczej nie muszę przedstawiać.Opisuje codzienne życie grupy młodych chirurgów u progu kariery, ich perypetie zarówno w pracy jak i życiu prywatnym. Uwielbiam wszystkich a najbardziej dr Bailey i Christinę Yang ;) Obecnie jest emitowany 7 sezon.

Gotowe na wszystko (Desperate Housewives) - serial opisujący życie grupy przyjaciółek mieszkających na przedmieściach. Każda z bohaterek jest inna, jedyna w swoim rodzaju i musi zmagać się z problemami życia codziennego. Serial świetnie łączy gatunki takie jak komedia, dramat i kryminał. Każdy sezon jest oddzielną zagadką którą rozwiązuje finał. Obecnie emitowany jest 8 sezon serialu.

 Przyjaciele (Friends) - bestsellerowy serial o grupie przyjaciół mieszkających w Nowym Yorku. Uwielbiam za dialogi, przezabawne sytuacje, mnóstwo wzruszeń i każdego bohatera. Więcej pisać nie trzeba. 10 sezonów, obejrzałam już dwukrotnie i zawsze wracam.

Dexter - jest to niesamowicie wciągający serial o seryjnym mordercy, który zabija z konkretnych pobudek. Każdy odcinek trzyma w napięciu. Nie ukrywam, że oglądam również ze względu na Michael C. Hall'a, odtwórcę tytułowej roli. Obecnie jest emitowany 6 sezon.

Teoria wielkiego podrywu (The Big Bang Theory) - opowieść o codziennych perypetiach paczki jajogłowych i ich przyjaciółki Penny. Jest to trochę specyficzny serial i może nie przypaść każdemu do gustu niemniej jednak doza humoru w każdym odcinku jest ogromna. Uwielbiam Sheldona! Obecnie jest emitowany 5 sezon.

Kumple (Skins) - serial ukazuje losy konkretnej grupy młodych brytyjczyków, którzy napewno nie są grzeczni ;) Pełen seksu, narkotyków i imprez świat wciąga w swój wir nastolatków z różnych grup społecznych i o różnym sposobie myślenia. Bardzo ciekawa propozycja. Wyemitowano do tej pory 5 sezonów, 6 w marcu ;)

Prywatna praktyka (Private Practice) - jest spin-off'em Grey's Anatomy i opowiada o dalszych losach dr Addison Montgomery. Utrzymany w podobnym klimacie i na podobnym poziomie. Emitowany jest 5 sezon.


On, Ona i Dzieciaki (My wife & Kids) - bardzo fajny sitcom pokazujący codzienne życie pewnej amerykańskiej, czarnoskórej rodziny w której codziennością jest wzajemne żartowanie z siebie. Bardzo lekki, zabawny. Lubię! 5 sezonów.

Jak poznałem waszą matkę (How i Met your mother) - sitcom na kształt Przyjaciół, jednak na troszkę słabszym poziomie. Opowiada o losach grupki przyjaciół. Obecnie emitowany jest 7 sezon.

To by było na tyle jeśli chodzi o moją "listę obowiązkową". Poza nią znajduje się jeszcze kilka pozycji do których nie mogę się do końca przekonać lub nie są "naj" ale mimo wszystko mam do nich sentyment: Dwóch i pół, Six feet Under, Herosi, Różowe lata 80-te, Seks w wielkim mieście.
A jakie są Wasze ulubione seriale? Polecacie coś szczególnie? No i czy jesteście serialomaniaczkami czy wolicie jednak filmy? Mam nadzieję że Was nie zanudziłam! Buziaki :)



Czytaj dalej »
# recenzja

#131. lakiery do paznokci Virtual Street Fashion.

środa, 26 października 2011

Lakiery Virtual Street Fashion Vinylmania - 95 Cappucino, 90 Diabolic.

Cena/Pojemność: ok 8zł/10 ml

Gdzie kupić?: drogerie na terenie całej PL lub na stronie Virtual

Swatch:

Opis producenta: Najnowsza kolekcja lakierów marki Virtual Street Fashion zawiera 30 najmodniejszych w tym sezonie propozycji kolorystycznych. W kolekcji znajdują się wszelkie odcienie różu i fioletu. Od delikatnych, pastelowych poprzez intensywne, głębokie odcienie. Styliści marki Virtual proponują także wiecznie modną krwistą czerwień. Kobiety ceniące neutralne, naturalne kolory znajdą w kolekcji szeroką gamę kolorów typu nude, naturalne beże oraz delikatne perłowe odcienie różu. W palecie barw znalazły się również wciąż modne odcienie szarości.
 Gwarancją wysokiej jakości i trwałości lakieru są polimery winylowe, które chronią paznokcie oraz zapewniają trwały efekt. Formuła lakieru jest elastyczna, dzięki czemu lakier nie odpryskuje oraz zachowuje maksymalny połysk.

Plusy:
+ świetna aplikacja, nie bąbelkuje ani nie smuży
+ dość szybko wysycha
+ ma dobrą pigmentację ale najlepiej wygląda przy 2 warstwach
+ nie barwi płytki
+ ma bardzo ładny połysk
+ ściera się równomiernie, nie schodzi płatami z paznokcia
+ trzyma się ok. 3-4 dni bez zarzutów, potem widoczne starcia na końcówkach
+ dobra cena
+ nie ma problemów ze zmywaniem

Minusy:
... nie zauważyłam :)

Ogólna ocena: 5+/6

Moja opinia: Bardzo polubiłam te lakiery a w szczególności Cappucino, to taki piękny, lśniący nudziak! Odjęłam pół gwiazdki bo lakiery nie są hitem - gdyby trzymały się tydzień zasłużyłyby na 6. Aplikacja naprawdę przyjemna, szybko schnie. W palecie kolorów znajdziemy duży wybór odcieni różu, czerwieni, beży. Uważam, że te lakiery naprawdę są warte uwagi bo nie przepłacimy a jakość jest naprawdę zadowalająca.

Czy kupię ponownie?: tak!

Polecam?: jak najbardziej!

Dziękuję firmie Virtual za udostępnienie mi produktów do testów. Zaznaczam, że moja recenzja jest subiektywna a fakt, że produkty dostałam nie wpłynął na moją opinię.

Czytaj dalej »
# recenzja

#130. podkład Rimmel Match Perfection nr 100 Ivory.

wtorek, 25 października 2011
Rimmel Match Perfection Foundation 100 Ivory.

Cena/Pojemność: 39,90zł (w promocji ok. 30)/ 30 ml

Gdzie kupić?: Rossmann, Natura, ogólnie większość drogerii.

Swatch:

Plusy:
+ bardzo delikatny, nie obciąża skóry
+ nie uwidacznia suchych skórek
+ "wtapia" się w skórę idealnie się do niej dopasowując
+ nie waży się i wytrzymuje na mojej tłustej skórze ok 5h
+ wydajny
+ praktyczne opakowanie z pompką która ułatwia wykorzystanie produktu do końca
+ fajnie się rozprowadza
+ładnie pachnie

Minusy:
- nie matuje, powiedziałabym nawet że delikatnie rozświetla
- słabo kryje
- mimo najjaśniejszego odcienia, wcale nie jest taki jasny ;)

Ogólna ocena: 4/6

Moja opinia: Produkt oceniłam z punktu widzenia osoby, która nie ma niedoskonałości i mocno przetłuszczającej się skóry - osoby z takimi problemami nie będą zadowolone. Kupiłam przez przypadek - miał być ten w żelu ale spieszyło mi się i przez niedoczytanie kupiłam ten. Generalnie jest to dobry produkt w całkiem rozsądnej cenie. Osoby nie mające większych problemów skórnych napewno będą zadowolone ponieważ ja jednak potrzebuję większego krycia i matu.

Czy kupię ponownie?: nie. ale tylko dlatego że jest niedopasowany do moich indywidualnych potrzeb a nie dlatego że jest bublem.

Polecam?: tak, ale nie osobom z tłustą cerą.
Czytaj dalej »
# zakupy

#129. ostatnie zakupy.

poniedziałek, 24 października 2011
Wiem, że często pojawiają się u mnie tego typu posty ale ja sama bardzo lubię takie czytać, więc mam nadzieję że Wam to nie przeszkadza :)
Jeśli chodzi o ciuchy to ostatnio kupiłam ... kolejne buty ;) i sweterek. Za wszystko łącznie zapłaciłam 99 zł :)



Będąc w łódzkiej Manufakturze, kupiłam tylko (!!) balsam do ust TBS (recenzja wkrótce ;)). Jakiś czas temu zamówiłam u kolegi perfumy z FM nr 80 (jest to odpowiednik Miss Dior Cherie - moje marzenie...) i nie rozstaję się z nimi. W sobotę dopadłam w końcu bazę pod cienie Hean oraz lakier do paznokci Golden Rose Matte - przepiękny. No i szlaban na zakupy do początku listopada. Większość na szczęście fundowała moja rodzicielka więc mąż mi nie marudził :D Buziaki!



p.s dziś postaram się wrzucić recenzję żelowego eyelinera Essence bądź podkładu z Rimmela - nie wiem jeszcze co, niech to będzie niespodzianka :))
Czytaj dalej »
#

#128. zapowiedzi.

niedziela, 23 października 2011
Hej! Niedawno wróciłam do domu, więc dopiero mam czas coś Wam napisać. Dzisiaj przychodzę do Was z zapowiedzią recenzji które pojawią się w niedalekiej przyszłości na moim blogu.

- Essence Gel Eyeliner
- Virtual lakiery do paznokci VinylMania
- Virtual błyszczyk do ust MaxiBrilliant
- Essence błyszczyki do ust Stay with me
- The Body Shop Cranberry Joy lip balm
- Rimmel podkład Match Perfection
- Catrice róż do policzków
- moja kolekcja zapachów
- Vipera kredka do oczu Ikebana

Na co czekacie najbardziej? pozdrawiam :)
Czytaj dalej »
# artdeco

#127. baza pod cienie ArtDeco.

czwartek, 20 października 2011

ArtDeco Eyeshadow Base.

Cena/Pojemność: ok. 30 zł (ja kupiłam za 22 zł na paatal.pl) / 5 ml

Gdzie kupić?: stoiska ArtDeco, paatal, Internet

Skład: C11-13 Isoparaffin, Talc, Cera Microcristallina, Mica, PVP/Hexadecene Copolymer (VP/Hexadecene Copolymer), Polyethylene, Tocopheryl Acetate, Phenoxyethanol, Bisabolol, Methylparaben, Butylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, Isobutylparaben, Propylene Glycol, BHT, Glyceryl Stearate, Ascorbyl Palmitate, Citric Acid, Parfum, Benzyl Benzoate, Linalool, Butylphenyl Methylpropional, Hexyl Cinnamal, Benzyl Salicylate, Hydroxycitronellal, CI77491 (Iron Oxides), CI77492 (Iron Oxides), CI77499 (Iron Oxides), CI77891 (Titanium Dioxide)

Swatch: 
Sama baza daje delikatną, błyszczącą poświatę w cielistym kolorze.

Plusy:
+ przedłuża żywotność cieni - utrzymują się w idealnym stanie od rana do wieczora!
+ zapobiega rolowaniu się cieni i zbieraniu w załamaniu powieki
+ odrobinę podbija pigment cienia - co widać na swatch'u
+ świetnie się rozprowadza, jest bardzo kremowa, nie roluje się
+ nie twardnieje z czasem
+ cienie "przyklejają" się do bazy a co za tym idzie - nie osypują się podczas aplikacji jak i później
+ baza jest bardzo, bardzo wydajna
+ zapach - dla niektórych może być brzydki mi się podoba - pachnie trochę jak męski Old Spice
+ nie uczula i nie podrażnia oczu
+ nałożona "solo" ładnie rozświetla powiekę

Minusy:
- opakowanie - ciężko wydobyć bazę gdy ma się dłuższe paznokcie... ale ja w razie czego radzę sobie starym aplikatorem do cieni
- zawiera sporo parabenów

Ogólna ocena: 6-/6

Moja opinia: Odjęłam te pół punktu za opakownie i parabeny bo poza tym - dla mnie jest to produkt idealny. Uwielbiam ją całym sercem i nie mam pojęcia jak kiedyś mogłam obyć się bez czegoś takiego jak baza pod cienie. Produkt podbił moje serce i mnie zachwycił. Napewno zagości na stałe w mojej kosmetyczce chociaż chciałabym wypróbować inne bazy by mieć porównanie. Jednak to małe cudo ustawiło poprzeczkę baardzo wysoko :) Mój hit!

Kupię ponownie?: TAK, TAK, TAK!!!

Polecam?: Z całego serca :)

p.s a jakie bazy Wy polecacie?

p.s.2 wyjeżdżam na weekend do teściów więc może mnie nie być :) chociaż postaram się być na bieżąco. buziaki!!! :))
Czytaj dalej »
# makijaż

#126. makijaż mono. Fiolet.

środa, 19 października 2011
Hej! Dziś mam dla Was makijaż mono - w odcieniu mocnego fioletu. Niestety zdjęcia są robione przy lampce ze względu na pogarszające się warunki oświetleniowe - idzie zima. Ale myślę, że można coś tam zobaczyć :) Do zrobienia tego makijażu zainspirowała mnie gazeta In Style - w listopadowym numerze był podobny makijaż i bardzo mi się spodobał. Do jego wykonania użyłam intensywnego fioletu z paletki Sleek Curacao, do rozświetlenia kącików delikatnego beżu z drobinkami także z S. Curacao a do roztarcia górnej granicy matowego beżu z MySecret. Na ustach my favourite milkshake ;) a na policzkach róż z Catrice. Oto efekt:






Jak Wam się podoba? Co myślicie o makijażach mono? Buziaki!
Czytaj dalej »
# recenzja

#125. maskara Spectacular Effect by Virtual.

wtorek, 18 października 2011

Maskara Spectacular Effect total volume & length by Virtual.

Cena/ Pojemność: ok. 11 zł/ 10 ml

Gdzie kupić?: strona Virtual bądź punkt sprzedaży

Swatch:


Opis producenta: Spektakularny efekt bez sztucznych rzęs jest możliwy dzięki gęstej szczotce o beczułkowatym kształcie. Mascara Spectacular Effect total volume & length delikatnie pogrubia każdą pojedynczą rzęsę pokrywając ją lśniącą warstwą tuszu. Mikrowłókna zawarte w masie przylegają do rzęs nadając im zaskakującą  objętość oraz chroniąc przed uszkodzeniami. Idealny dla kobiet o długich ale rzadkich rzęsach.

Plusy:
+ bardzo ładnie wydłuża rzęsy
+ rzęsy są idealnie rozczesane
+ klasyczna szczoteczka z gęstym włosiem
+ możemy same decydować jaki efekt na rzęsach chcemy uzyskać poprzez nakładanie warstw
+ bardzo fajny design opakowania
+ tusz ma głęboki, czarny odcień
+ cena
+ zapach tuszu nie jest intensywny (po prostu nie śmierdzi... )
+ nie wysycha w opakowaniu

Minusy:
- niestety nie pogrubia (na zdjęciu mam dwie warstwy produktu)
- odbija się na powiece
- po jakimś czasie zaczyna znikać z rzęs


Ogólna ocena: 4-/6

Moja opinia: Jest to typowy tusz do makijażu dziennego, bardzo delikatnego. Napewno nie uzyskamy za jego pomocą teatralnego efektu. Mi bardzo podoba się szczoteczka, która idealnie rozdziela rzęsy oraz je wydłuża. Jestem posiadaczką krótkich i cienkich rzęs więc efekt wydłużenia jest mi bardzo potrzebny. Niestety odbija się na rzęsach co jest bardzo denerwujące - rzęsy maluję na końcu makijażu oka i czarne kropki na cieniach psują efekt czasami kilkunastu minut pracy... Osobiście używam go gdy stawiam na lżejszy make-up i wtedy sprawdza się całkiem przyzwoicie. A design opakowania mnie po prostu zachwycił!

Czy kupię ponownie?: Raczej nie.

Polecam?: polecam posiadaczkom grubych ale krótkich rzęs oraz osobom które na co dzień delikatnie się malują.



Dziękuję firmie Virtual za udostępnienie mi produktów do testów. Zaznaczam, że moja recenzja jest subiektywna a fakt, że produkty dostałam nie wpłynął na moją opinię.

Czytaj dalej »
# zakupy

#124. takie tam zakupy.

sobota, 15 października 2011
Hej! Przepraszam że ostatnio mnie nie było ale miałam trochę spraw do załatwienia. W poniedziałek nad ranem wyjeżdżam do Łodzi, więc musiałam ogrnąć sprawy na studiach i porobić zakupy. No i właśnie stąd ten post. Kupiłam kilka ciekawych rzeczy w bardzo, bardzo niskich cenach.


Na pierwszy ogień idzie bluza - kurtka. Kupiłam ją w Chińskim cetrum handlowym za całe 65 zł. Jest na misiu, bardzo ciepla i przytulna. Idealna na teraz!

Na bazarze kupiłam dwie zwykłe koszulki z długim rękawem. Stwierdziłam, że bez sensu wydawać kupę kasy na "podkoszulki" i kupiłam te - 15 zł za sztukę. Bez firmowe, kupione u Turków.


 Na bazarze kupiłam też szalik - komin, za uwaga - 10 zł :) Jest bardzo przytulaśny :)))

Z kosmetyków kupiłam nowy podkład Rimmel Match Perfection. Chciałam ten w żelu ale że jestem sierotą to kupiłam ten. Nie żaluję ale więcej o nim kiedyś opowiem. Zapłaciłam za niego na promocji 29,90zl w Rossmannie. 

Postaram się zgrać fotki na komputer i dodawać Wam notki na bieżąco z Łodzi gdyż i tak będę nudzić się w hotelu. A tymczasem uciekam na pyszną domową pizze którą zrobiłam z mamą i na pogaduchy z rodzinką. Buziaki!
Czytaj dalej »
# recenzja

#123. Vipera Focus On! nr 912 lakier do paznokci.

poniedziałek, 10 października 2011
Lakier do paznokci Vipera Cosmetics Focus On!

Cena/Pojemność: 10,49zł/12ml

Gdzie kupić?: TU lub na wyspach Vipery oraz trzeba szukać w osiedlowych drogeriach (adresy sklepów znajdziecie na stronie)

Opis producenta:
  • Szeroki pędzel, jednym ruchem pokryje lakierem całą płytkę
  • Jedną dozą lakieru pomalujesz trzy paznokcie
  • Szybko schnie, pozostawiając trwały, lśniący efekt

Swatch:

Plusy:
+ jest nie za rzadki i nie za gęsty, dobrze się nakłada, posiada wygodny pędzelek
+ nie bąbelkuje
+ krótko schnie
+ jest trwały, bez żadnej bazy i top'u trzymał się super 3 dni a potem lekko ścierał się na końcówkach
+ spory wybór kolorów
+ fajny design opakowania
+ cena

Minusy:
- do pełnego krycia potrzebne są 3 warstwy, na zdjęciu widzicie 2


Ogólna ocena: 5/6


Moja opinia: Jest to przyzwoity lakier w przyzwoitej cenie. Nie ma większych problemów z aplikacją, równomiernie się nakłada i nie smuży. Szybko schnie co dla mnie, niecierpliwej osoby jest bardzo istotne. Z racji że do tego jestem leniwa, nie lubię nakładać więcej niż 2 warstwy, denerwuje mnie to. Więc to jedyny minus jakiego się dopatrzyłam. Poza tym wszystko jest ok, ważne jest że nie odpryskuje na drugi dzień. Kolor jest przepiękny, zgaszony pomarańcz, idealny na jesień.

Czy kupię ponownie?: ten dostałam w ramach współpracy z firmą Vipera cosmetics jednak chyba pokuszę się o inny kolor :)

Polecam?: Jak najbardziej!


Dziękuję firmie Vipera Cosmetics za udostępnienie mi produktów do testów. Zaznaczam, że moja recenzja jest subiektywna a fakt, że produkty dostałam nie wpłynął na moją opinię.

Czytaj dalej »
# essence

#122. ostatnie niewielkie zakupy.

niedziela, 9 października 2011
Hej! Na początek chciałabym Wam powiedzieć, że zrobiłam dla Was makijaż ale przez swoje roztargnienie go usunęłam z karty :( Ale postaram się go odtworzyć jutro i chyba będę musiała robić zdjęcia makijaży zwykłą cyfrową "małpką" bo wychodzą znacznie lepiej, co mnie naprawdę dziwi. Ale przy takiej pogodzie i takim świetle naprawdę trudno uchwycić kolory :( No a teraz przechodzę do rzeczy - ostatnio kupiłam kilka, dosłownie kilka rzeczy w Naturze oraz Pepco.


W Pepco kupiłam dwie pary kolczyków, każde za 4,99zł! W naturze dwa nowe lakiery Essence, idealne kolory na jesień - 62 reach peach i 83 luxury secret. Do tego dokupiłam sobie drugi pędzelek Smokey Eyes Essence, bardzo, bardzo go lubię i uważam że za 5,99zł to można mieć kilka sztuk ;).



Kupiłam jeszcze buty w Pepco, za całe 34,99 zł ;) Standardowo na zimę, kupuję jakieś tańsze - zużywam - wyrzucam. Dlatego wolę nie wydawać dużo pieniędzy ;)


A tu jeszcze mini dodatek do gum do żucia, urocze Jedzonka z Orbit ;) Za 2 opakowania po 10 sztuk dostawało się gratis breloczek :)) Może upoluję pozostałe dwa, żeby mieć wszystkie bo są przeurocze!


Postaram się jeszcze dziś wrzucić recenzję lakieru z Vipery, ale mogę nie zdążyć bo mają wpaść znajomi ;) Jednak jeśli mi się nie uda, to obiecuję wrzucić jutro :) Miłej niedzieli, pozdrawiam! :))

Czytaj dalej »
# ccuk

#121. puder prasowany CCUK 13 Tea Rose.

sobota, 8 października 2011

CCUK compact powder 13 Tea Rose.

Pojemność/Cena:  10g/2zł

Gdzie kupić?: sklep internetowy Paatal

Swatch:

Plusy:
+ produkt jest trwały, trzyma się na twarzy ok.4-5h bez poprawek na tłustej skórze
+ solidne, ładne opakowanie z lusterkiem
+ zawiera wit. A i jedwab
+ cena!
+ ładny, delikatny zapach
+ puder jest prosty w aplikacji, dobrze nabiera się na pędzel, ładnie się rozprowadza

Minusy:
- zawiera parabeny


Ogólna ocena: 4+/6

Moja opinia: Osobiście kolor 13 Tea rose jest dla mnie dużo, dużo za ciemny. Używam go jako brązera i w takim zastosowaniu sprawdza się wyśmienicie. Nie jest zbyt ciemny, ładnie się rozprowadza przy konturowaniu twarzy. Do tego opakowanie jest naprawdę solidne no i ta cena! Na stronie Paatal puder jest dodawany gratis do palet Sleek więc mam naprawdę duży zapas :) Jednak 1,5 punkta odejmuję za dużą zawartość parabenów :( Generalnie fajna sprawa dla bladziochów jako brązer :)

Czy kupię ponownie?: nie, bo mam duuuuży zapas

Polecam?: raczej tak ;)


Czytaj dalej »
# rock me baby

#120. nowa kolekcja Virtual Rock Me Baby.

czwartek, 6 października 2011
Hej! Dziś, z racji braku czasu i zmęczenia, wrzucam tylko informację o nowej jesienno-zimowej kolekcji firmy Virtual Rock Me Baby. A to, co znajduje się w kolekcji:



O tym śpiewali już wszyscy: BB King i The Doors, Johny Nash i nawet Tina Turner. “Rock me baby” to bluesowy standard wszechczasów mający najwięcej wersji na świecie. Powodem jest temat utworu, który opowiada o potrzebach ciała i ducha – namiętności i spełniającej się kobiecej atrakcyjności. Dokładnie o tym samym opowiada nowa kolekcja Virtual.

Na karnawał Virtual proponuje kolekcję w odważnym rockowym stylu. Nasza przepustka do namiętności to kolekcja cieni, pudrów oraz błyszczyków w najmodniejszych kolorach tego sezonu. Jesień-zima 2011 zaskakuje intensywnymi kolorami oraz łączeniami, dominują ekspresyjne i pełne wigoru barwy. W makijażu w tym sezonie ma być namiętnie, zalotnie i wyraziście.


To idealna propozycja dla pewnych siebie dziewczyn, które chcą być delikatnie kobiece i drapieżne jednocześnie. W makijażu na pierwszym planie pojawiają się mocniej podkreślone oczy. Klasyczne smoky eyes w odcieniach granatu, czerni i głębokiego fioletu w tym sezonie odważnie wychodzi poza granice powieki. Usta dla równowagi pozostają w delikatnych, naturalnych odcieniach różu i beżu obowiązkowo kusząco lśniące. Uzupełnieniem makijażu jest pełna blasku, rozświetlona cera.


Cienie do powiek.
6 intrygujących podwójnych cieni do powiek w najbardziej pożądanych barwach tego  sezonu: fuksji, fioletu, szmaragdu czy granatu. Intensywnie nasycone kolorem jedwabiste cienie pozwalają na wykonanie wyrazistego makijażu oka typu smoky eyes. W tym sezonie niezwykle efektowne  makijaże są wynikiem oryginalnych kompozycji kolorów oraz dodatkowi iskrzących, srebrnych drobinek brokatu. Pełne blasku cienie dzięki zawartości naturalnej miki nadają spojrzeniu wyrazu i głębi.
 

   

Dostępne kolory: fiolety, róże, brązy, szarości i granaty.

Pojemność: 3,5 g

Cena rekomendowana: 13,00

Pudry prasowane.
Rozświetlająco - brązujący puder prasowany w dwóch odcieniach. Dwie wersje kolorystyczne pozwalają na idealne dobranie odcienia pudru do kolorytu skóry. Zawiera niezwykle drobny brokat dzięki czemu perfekcyjnie akcentuje rozświetleniem wybrane partie, zaś kolorem modeluje rysy twarzy. Puder w swoim składzie zawiera doskonały emolient cechujący się bardzo dobrą przyczepnością do skóry, zapewnia także  idealną smarność oraz trwałość pudru.
                                      
                                                 

    Dostępne kolory:  beżowy  z dodatkiem srebrnych drobinek brokatu oraz brązujący z dodatkiem złotych drobinek brokatu.


Pojemność: 10 g
Cena rekomendowana: 14,00

Pudry sypkie.
Skóra promienieje złocistym blaskiem dzięki ultra delikatnemu pudrowi sypkiemu. Połyskujący diamentowymi drobinkami półtransparentny puder do twarzy i ciała występuje w dwóch ciepłych odcieniach złota. Zawarta w pudrze mika doskonale odbija światło ukrywając drobne niedoskonałości, dzięki czemu skóra wygląda olśniewająco. Idealnie nadaje się do wykończenia makijażu oraz subtelnego podkreślenia ramion i dekoltu.
                                   
                                                  

Dostępne kolory: Półtransparentny puder ze złotymi drobinkami brokatu.

Pojemność: 9 g
Cena rekomendowana: 22,00

Błyszczyki.
Mocny makijaż oczu wymaga aby usta pozostały naturalne i lśniące. W tym sezonie zachwycają świeżością i lustrzanym blaskiem. W kolekcji Rock me baby znalazły się cztery delikatne odcienie, znakomicie prezentujące się zarówno w świetle dziennym jak i wieczorowym. Pielęgnują, chronią i nawilżają usta dzięki dodatkowi oleju winogronowego oraz jojoba. Lekka formuła nie skleja ust, pozostawiając je kusząco miękkie i błyszczące o  zapachu Tutti Frutti.

                                  
                                      

Dostępne kolory: delikatne odcienie różu i beżu

Pojemność: 9 ml
Cena rekomendowana: 11,50

 Które produkty wpadły Wam w oko? Jak podoba Wam się design kosmetyków? No i czy skusicie się na coś? Ja myślę o rozświetlającym pudrze sypkim :) Buziaki i mam nadzieję, że jutro coś skrobnę ;)
Czytaj dalej »
# recenzja

#119. mleczko ogórkowe Ziaja - recenzja.

środa, 5 października 2011

Mleczko ogórkowe Ziaja (cera normalna, tłusta, mieszana).

Cena/Pojemność: 7-8zł/200ml

Gdzie kupić?: Rossmann, Natura, większość sklepów kosmetycznych, apteki

Skład:

Plusy:
+ jest delikatne, nie podrażnia delikatnych miejsc - nawet oczu
+ ma przyjemną, delikatną konsystencję
+ delikatnie nawilża
+ świetnie sprawdza się w demakijażu twarzy i oczu
+ przygotowuje skórę do dalszych zabiegów
+ ładnie pachnie
+ jest tanie
+ poręczne opakowanie

Minusy:
- jest niewydajne


Ogólna ocena: 5/6

Moja opinia: Jest to bardzo dobre mleczko z tego przedziału cenowego. Nie podrażnia skóry - nadaje się nawet do demakijażu oczu. Jeśli chodzi o mleczka które stosowałam (zanim przerzuciłam się na płyny micelarne), jest to zarazem najlepsze i najtańsze. Zwyklak, który jednak ma coś w sobie i nie raz do niego wracałam. Teraz stoi w szafce w toaletce jako produkt do awaryjnego usuwania makijażu, rozmazanego tuszu itd. Lubię je ale tak jak mówię, wolę micele.

Czy kupię ponownie?: Narazie nie potrzebuję, może kiedyś.

Polecam?: TAK. :)

p.s Zaczął się rok akademicki i mimo że w tym semestrze mam mało zajęć może być tak, że rzadziej będę się tu pojawiać. Szukam pracy i ogólnie mam trochę rzeczy na głowie. Postaram się być jak najczęściej! :)
Czytaj dalej »