# kosmetyki naturalne

L'biotica i Lawendowa Szafa paczki, zakupy.

niedziela, 17 lutego 2013
Jest dopiero 17 lutego ale dla mnie możliwość wydatków się skończyła :) Było ich tak niewiele, ponieważ jestem na kosmetycznym odwyku. I jestem z tego dumna. Poniższe rzeczy właściwie dostałam, ale o tym za chwilę.
Na zdjęciach, przez moje hormonalne rozkojarzenie, zabrakło podkładu Eveline 3w1 który kupiłam w Biedronce za 6,99 zł - to już moja druga tubka tego kosmetyku. Spodziewajcie się wkrótce recenzji.

Najpierw dostałam paczkę od L'Biotici w ramach spotkania lubelskich blogerek na które niestety z przyczyn zdrowotno-ciążowych nie mogłam się wybrać. Agnieszka, jedna z organizatorek spotkania przysłała mi "drobiazg" pocieszenia, którym okazało się pokaźnych rozmiarów pudło z kosmetykami i innymi giftami (spotkanie było ogólne, nie tylko blogerek kosmetycznych) - ale o tym innym razem, ponieważ część kosmetyków mam już w użyciu, część się "rozeszła". W każdym razie paczkę od L'biotici dostała każda z osób na liście spotkania w ramach rekompensaty (przedstawicielka nie dotarła na spotkanie). I tym sposobem stałam się właścicielką bardzo ciekawych rzeczy :)


 W paczce znalazłam krem do rzęs którego jestem ogromnie ciekawa, balsam do ust, serum i maskę do włosów Biovax oraz dwie maseczki do twarzy. Rzeczy cierpliwie czekają w kolejce, napewno o nich wspomnę za jakiś czas.

Niedawno otworzono w moim małym miasteczku sklep z rosyjskimi kosmetykami naturalnymi :D Lawendowa Szafa  -> KLIK ma również sklep internetowy i bardzo, bardzo gorąco zachęcam Was do zapoznania się z ofertą sklepu, ponieważ mają spory wybór i ciągle poszerzają ofertę. Ja bardzo cieszę się z możliwości stacjonarnego zakupu tych wspaniałości. Wszystkim chętnym podaję adres sklepu stacjonarnego i zachęcam do odwiedzin, ponieważ nie wyjdziecie bez uśmiechu na ustach - pani z Lawendowej Szafy są przesympatyczne:
Lawendowa Szafa
ul Głogowa 2a Świdnik (budynek Marsoftu)




Wygrałam mydełkoz kaliną i łopianem Babuszki Agaii w konkursie na fanpejdżu a jako że pani Ania wie, że bloguję, gratis, w ramach takiej naszej małej współpracy ;) dodała mi szampon przeciw wypadaniu włosów  receptury Babuszki Agafii z łopianem - jestem go szalenie ciekawa. Panie doradziły mi go ze względu na to, że przez hormony tracę włosy i to garściami :( Mam nadzieję że coś mi to pomoże bo inaczej do lata będę łysa... Ze względu że w sklepie byłam w Walentynki i akurat było -20% na prawie cały asortyment, skusiłam się w ramach wspólnego (mnie i męża ;)) prezentu na ten dzień, na kremowy żel do mycia ciała o zapachu creamy-n-milky (pachnie obłędnie truskawkami z bitą śmietaną...) z seri ECO-hysteria. Żel ma ciekawy design, pompkę no i ten zapach.... dziewczyny nie potrafiłam sobie odmówić. Zapłaciłam za niego 20 zł z wliczonym rabatem, ma bodajże 500 ml więc sporo.
Mam dla Was wiadomość - jeśli dogadam się z właścicielką, czyli panią Anią, to możliwe że specjalnie dla moich czytelników będzie rabat w sklepie. Ale na to trzeba jeszcze chwilkę poczekać. Poza tym zachęcam Was do śledzenia fanpejdża ponieważ sklep wprowadza sporo promocji, np. jednodniowy rabat -20% itd. 

To by było na tyle. A ja zamierzam coś w końcu zmalować, ponieważ ostatni makijaż jest chyba z zeszłego roku! :D


Czytaj dalej »
# cienie

cienie do powiek Madame Lambre.

sobota, 16 lutego 2013
Drewniana kasetka na dwa wkłady cieni Madame L'ambre.


Cienie do powiek Madame L'Ambre.

Cena/Pojemność: 7,82 zł/ 2g

Gdzie kupić?: drogerie Hebe bądź sklep internetowy

Swatch:
Jasny cień to numer 39, ciemny 40.

Opis producenta:

Pressed Eye Shadows Madame LAMBRE
W kolekcji cieni Madame odkrywa prawdziwą feerię barw. Składa się ona z pięćdziesięciu zróżnicowanych kolorów –  indywidualną paletę znajdą tu zwolenniczki każdego typu makijażu, na wszelkiego rodzaju okazje.
Aksamitna masa cieni zawiera talk o odpowiednim stopniu rozdrobnienia cząsteczek, co gwarantuje idealną aplikację na delikatnej skórze powiek, cienie są jedwabiście gładkie i bardzo trwałe. Formuła wzbogacona o cząsteczki naturalnego minerału – miki, powoduje że po rozprowadzeniu na powiece cieniutka powłoka koloru wspaniale rozprasza światło, makijaż wygląda świeżo i ukrywa ewentualne niedoskonałości skóry powiek.


Plusy:
+ bardzo ładny design, zarówno kasetki jak i cieni
+ cienie się dobrze aplikują, nie osypują się
+ duży wybór odcieni
+ cena
+ ładnie się ze sobą łączą
+ postać wkładów magnetycznych, możemy same dobrać sobie kolory paletki

Minusy:
- słaba pigmentacja
- kiepska trwałość, na tłustych powiekach szybko się rolują w załamaniu, z bazą jest trochę lepiej
- dostępność

Ogólna ocena: 3+/6

Moja opinia: Do tych cieni podeszłam z ogromnym entuzjazmem, ponieważ zakochałam się w ich... wyglądzie. To piękne tłoczenie, wspaniała kasetka... aż szkoda było mi ich użyć. Najpierw cienie nałożyłam na bazę Artdeco która znacząca podbiła ich kolor i przedłużyła ich trwałość. Wstępnie byłam zadowolona. Niestety, kiedy testowałam cienie bez bazy, mój zapał opadł... cieni prawie nie było widać na powiece (może zwolenniczki dziennego makijażu byłyby zadowolone, dla mnie to za mało) a do tego po 3h zaczęły się zbierać w załamaniu powieki. Ciekawa jestem jak sprawa ma się z innymi odcieniami, ja z tych które posiadam nie jestem zadowolona chociaż nie ukrywam, że odcień 39 (jasny z drobinkami) ładnie rozświetla oko.

Kupię ponownie?: szczerze mówiąc skusiłabym się na inne, bardziej "żywe" odcienie by je porównać.

Polecam?: sama nie wiem - może zwolenniczki lekkiego makijażu będą usatysfakcjonowane, dziewczyny lubiące mocny i wyrazisty makijaż będą zawiedzione.

To, iż produkty otrzymałam do testów konsumenckich bezpłatnie nie wpłynęło na moją subiektywną opinię. Jednocześnie pragnę podziękować marce Madame L'Ambre za udostępnienie mi produktów do testów.

p.s miło mi do Was wrócić, mam nadzieję że na stałe :) dziękuję Wam za cierpliwość! :*
p.s2 jest już Wam ponad 1000!!! dziękuję!!

Czytaj dalej »