# III spotkanie lubelskich blogerek

relacja z lubelskiego spotkania blogerek.

niedziela, 28 października 2012
Wczoraj odbyło się spotkanie blogerek z Lublina i okolic. Spotkałyśmy się w Fatamorganie. Wszystko było bardzo fajnie zorganizowane, knajpka całkiem sympatyczna ale przede wszystkim - było nas duuużo :D Niestety nie udało mi się z każdym porozmawiać i mam nadzieję że uda nam się nadrobić na jakimś wypadzie na kawkę :)
Brzuch boli mnie ze śmiechu, szczęka też :D Było wyśmienicie i bardzo śmiesznie - współczuję osobom które prowadziły pokazy bo pytania bywały bardzo wnikliwe :D
Kilka fotek (zdjęć mam narazie mało ponieważ tyle udało mi się zrobić, nie było czasu ale zdjęcia dostaniemy):

Początek spotkania :)

Ja i Marta (Independent Woman92) która niestety była z nami tylko godzinkę ale bardzo dziękuję za miło spędzony czas :)) mam nadzieję że do szybkiego zobaczenia! :*

Po drugiej stronie stolika :)

Po przesiadce, nasz stolik :D

Moja plakietka :)

Wszystkie (prawie ;)) uczestniczki spotkania :)

A tu torba po brzegi wypełniona giftami :)

Ja ogólnie spędziłam czas z osobami które już troszkę znałam a tak się złożyło, że nie bardzo był czas i możliwość żeby porozmawiać z resztą dziewczyn a szkoda :(
Pozdrawiam Was wszystkie a szczególnie organizatorki które są wspaniałymi dziewczynami i bardzo mi było miło je poznać czyli Ewelinę (dziewczyna mojego chłopaka) oraz Paulinę (silver). 
Uściski dla moich wariatek czyli Marty (Independent Woman92), Oli (belleoleum), Gosi (makijażystka.net), Pauliny (Paulina Show) oraz wariatki nad wariatkami, krakowskiej przekupy Kingi :D (Brain For Sale, nie mylić z Bra For Sale haha :D)

Tu jeszcze mały rzut na zawartość torby, ojjj będzie co testować!


Szaleństwo :D

Jeszcze raz dziękuję wszystkim - za wszystko!



Czytaj dalej »
#

wiem...

poniedziałek, 22 października 2012
Wiem że nie piszę i prawie mnie tu nie ma. Wybaczcie mi. Powody są dwa - po 1 jestem na finiszu magisterki i mam mnóstwo pierdół do załatwienia. Po 2, sprawy osobiste skutecznie pochłaniają każdą wolną chwilę mojego życia - znów zrobiło się źle... Muszę to przetrwać i mam nadzieję że rozumiecie - piszę Wam o tym bo czuję się zobowiązana troszkę usprawiedliwić nieobecność. Jeśli czas pozwoli to wrzucę coś jutro :)

ściskam - m.
Czytaj dalej »
# offtop

Pokaż mi swój blog :)

sobota, 13 października 2012
Jako że nie za bardzo ostatnio mam czas na szukanie nowych, ciekawych blogów do mojego blogrolla, mam dla Was propozycję, na której skorzystacie i Wy i ja :)
Jeśli prowadzisz blog, proszę zostaw pod tą notką link do niego - a ja w wolnym czasie zajrzę do Ciebie i zostanę na dłużej jeśli mi się spodoba :)
Ot, taka forma mini reklamy dla Was w podziękowaniu za to że zaglądacie do mnie.

Buziaki!


Czytaj dalej »
# balea

paczka z Niemiec i zakupy ciuchowe.

piątek, 12 października 2012
W środę otrzymałam paczkę z niemieckimi perełkami, za pośrednictwem Patrycji. Po długich namysłach i rozmowie z Pati zdecydowałam się na kilka rzeczy, z którymi w większości miałam już do czynienia. W paczce znalazłam:


- żele pod prysznic z limitowanej edycji zimowej - figowo-czekoladowy oraz czereśniowo-migdałowy. Pachną obłędnie!
- lotiony do ciała z tej samej edycji.
- trzy pomadki p2 Pure Color - 100 Oxford Street, 117 Picadilly Circus i 110 Place de la Concorde
- żel pod prysznic dla męża (nie ma go na zdjęciu)
Dodatkowo w prezencie otrzymałam piękne, wiszące kolczyki w kolorze srebra, jestem w nich zakochana :)
Patrycja, jeszcze raz bardzo dziękuję :*

Musiałam nadrobić braki w szafie, bo jesień zbliża się nieuchronnie. Jak wiele razy podkreślałam, nie znoszę przepłacać więc bez bicia przyznaję się - ubieram się tanio - w sieciówkach poluję na przeceny, regularnie odwiedzam Second handy i bazar.
Na lubelskim bazarze obkupiłam się baaaardzo :) Moje zdobycze:

Zamszowe botki - a'la trampki na koturnie, bardzo wygodne i idealne na taką pogodę, jaka jest teraz. 

Wiązane botki z kożuszkiem, w szarym odcieniu - te buty kupiłam z myślą o chłodniejszych dniach, do biegania na co dzień - tak się składa że wszystkie cieplejsze buty mam na obcasach bądź koturnach, potrzebowałam czegoś płaskiego.

Różowo - fioletowy komin, bardzo ciepły i przytulny. Kolejny do kolekcji szalikowej ;)

Czarne rurki, ale nie z jeansu tylko z grubej bawełny z dodatkiem lycry, dużo cieplejsze i odpowiednie na zimę. Z tyłu mają kieszonki, z przodu fajne zakładki.

Sweterek w miętowym kolorze, asymetryczny i z ażurowym tyłem. Przód jest dość szeroki i krótki a rękawy  są długości 3/4, ale mi to nie przeszkadza bo jest ciepły.


Zwykły czarny sweter z guzikami, mam mnóstwo takich w szafie i są uniwersalne, zarówno na zimę jak i letnie chłodniejsze wieczory. Sweterków nigdy dość w szafie :) Ten jest odrobinę grubszy niż pozostałe jakie posiadam.

A tu zakupy z SH, niewiele tego ale coś tam jest. Kupiłam jeszcze spodnie do spania ale daruję sobie pokazywanie ich publicznie ;)

Koszulka typu over-size, rozmiar mały jak dla mnie ale leży ok, kupiłam na oko bo mąż mnie poganiał...

Bluzka w grochy - jest świetna :D

Granatowy sweterek w groszki z rękawem 3/4, okazał się odrobinę za duży ale będę nosić gdy trzeba będzie się na cebulę ubierać. Coś wymyślę, bo bardzo mi się podoba.

Na razie nie potrzebuję nic więcej a z zakupów jestem mega zadowolona. A Wy? Zrobiłyście już ubraniowe zakupy na jesień i zimę? :)



Czytaj dalej »
# Beauties Factory

kosmetyki Beauties Factory - recenzja.

czwartek, 11 października 2012
W ramach współpracy z drogerią internetową Cocolita.pl dostałam do testów nieznane mi produkty firmy Beauties Factory. Dzisiaj chciałabym Wam bliżej przedstawić te kosmetyki :)

Wszystkie produkty które dostałam były opakowane w profesjonalnie wyglądające kartoniki. Same opakowania są bardzo ładne, wyglądają solidnie i takie są - nic się nie łamie, nie wyciera. Tyle tytułem wstępu, przechodzimy do rzeczy.

RÓŻ DO POLICZKÓW


Odcień 012.

Cena/Pojemność: 13,90/ 6g

Gdzie kupić?: TU

Swatch:


Plusy:
+ piękny odcień, ciemna brzoskwinia ze złotymi drobinkami
+ trwałość - utrzymuje się ok. 4-5h na tłustej cerze
+ nie zapycha i nie uczula
+ dobrze się aplikuje, nie osypuje się
+ drobinki są bardzo delikatne
+ ma bardzo dobrą pigmentację
+ świetne opakowanie z lusterkiem
+ cena
+ wydajny
+ duży wybór odcieni

Minusy:
- pędzelek z zestawu niestety jest kiepski
- nieumiejętnie aplikowany może robić plamy

Ogólna ocena: 5/6

Moja opinia: Róż od razu przypadł mi do gustu - ma piękny odcień. Jest trwały, dobrze się aplikuje i przepięknie ożywia twarz. Cena jest naprawdę niska względem jakości tego produktu. Jest to mój ulubieniec ostatnich tygodni i stanowczo najczęściej po niego sięgam. Jednak trzeba uważać żeby nie przesadzić, bo można zrobić sobie placki na buzi ;)

Kupię ponownie?: zastanawiam się nad innymi odcieniami

Polecam?: Tak

POMADKA DO UST

Kolor 015.

Cena/Pojemność: 13,90zł / 4,2 g

Gdzie kupić?: TU

Swatch:



Plusy:
+ ma bardzo dobrą pigmentację
+ nie jest tępa, lekko się nakłada
+ trzyma się na ustach do 3h
+ ma ładne, eleganckie opakowanie
+ bezzapachowa
+ cena
+ spory wybór odcieni
+ ten odcień jest niespotykany i bardzo odważny

Minusy:
- pomadka jest bardzo miękka, już mi się  nadłamała
- wchodzi w zmarszczki na ustach co widać na zdjęciu
- nierównomiernie się nakłada

Ogólna ocena: 3+/6

Moja opinia: Pomadka ma oszałamiający kolor - wściekły róż - jeszcze się z takim nie spotkałam. Ogólnie byłabym bardzo z niej zadowolona, gdyby równomiernie nakładała się na usta - to bardzo duży minus dlatego rzadko po nią sięgam mimo koloru który mi się podoba. 

Kupię ponownie?: może skuszę się na inny odcień, żeby sprawdzić czy wszystkie tak wyglądają na ustach, może to kwestia odcienia

Polecam?: sama nie wiem, myślę że warto spróbować

KREDKA DO BRWI/OCZU

Kolor 020

Cena: 9,90 zł

Gdzie kupić?: TU

Swatch:


Kredkę używałam tylko do oczu ponieważ do brwi była dla mnie za ciemna.

Plusy:
+ dobrze trzyma się na oku, na bazie do demakijażu
+ dobrze się rozciera, często stosuję ją jako bazę do ciemniejszych makijaży lub do makijażu typu smoky
+ nie podrażnia oczu
+ jest przyjemnie miękka ale nie za bardzo, dobrze się aplikuje
+ jest wydajna
+ cena

Minusy:
- mały wybór odcieni

Ogólna ocena: 5/6

Moja opinia: Ciężko mi się tu do czegokolwiek przyczepić - kredka jak kredka, spełnia swoje zadanie, ładnie trzyma się na oku, jest miękka i dobrze się aplikuje. Czego chcieć więcej? :)

Kupię ponownie?: raczej nie bo jest bardzo długa i wydajna a inne kolory mnie nie interesują

Polecam?: tak, ale jako kredka do oczu bo do brwi nie używałam

Dziękuję drogerii internetowej Cocolita.pl za udostępnienie mi produktów do testów konsumenckich. Fakt, że produkty otrzymałam bezpłatnie, nie wpłynął na moją opinię.



Czytaj dalej »
# Flormar

wymianka z Kolorowy Pieprz + makijaż.

niedziela, 7 października 2012
Hej!
Przepraszam że tak rzadko piszę ale jestem naprawdę mocno zajęta ostatnio... mam sporo na głowie a doba niestety jak na złość nie chce się wydłużyć ;)
Ostatnio wymiankowałam z Patrycją z bloga Kolorowy Pieprz - zauważyłam u niej w zakładce cienie z Flormaru - byłam ich bardzo ciekawa, poza tym nigdy nie miałam styczności z tą firmą. Ugadałyśmy wszystko (w sumie niewiele musiałyśmy uzgadniać bo to już nasza druga wymiana) i dostałam paczkę a w niej:




Pati jako gratis wrzuciła mi do paczki róż w żelu z limitki p2 :)

Swatche cieni:

Flormarowa paletka o numerku P041 jest idealna na jesień - kolory mnie bardzo urzekły. Od razu na drugi dzień poszła w ruch i wyszło mi coś takiego:





A tu zdjęcie po zabawie w programie do obróbki :) Bez ingerencji w makijaż, jedynie podrasowanie kontrastu, nasycenie i rozmycie :)


Jestem bardzo zadowolona z wymiany, Patrycja dziękuję :*

Miłej niedzieli!








Czytaj dalej »
# biedronka

co nowego...

wtorek, 2 października 2012
Dzisiaj mam dla Was post zbiorczy - troszkę ubrań, troszkę kosmetyków.
Jeśli chodzi o ubrania to jest tego garstka, właściwie to kupiłam tylko jedne buty i spodnie a resztę dostałam.  Planuję odłożyć trochę pieniędzy i wybrać się na większe zakupy podczas wyjazdu do stolicy.

Buty kupiłam na targu za powalającą cenę - 25 zł. O dziwo są to jedne z najwygodniejszych butów jakie posiadam i są całkiem porządnie wykonane.


Bordowe rurki kupiłam w H&M, mają idealny krój dla mojej figury - ukrywają to co powinny czyli większy brzuch :D Kosztują 39,90 zł i jest wiele kolorów. Z jednej strony je uwielbiam, z drugiej nienawidzę - są uszyte z materiału którego wszystko się "czepia", muszę się czyścić po kilka razy...


To prezent urodzinowy od męża - ciepły, bardzo ciepły golf z Reserved w morelowym kolorze (w rzeczywistości jest bardziej wyrazisty...). Widziałam ich sporo, w różnych kolorach.


Komin z Reserved, również prezent. Bardzo ciepły i milutki, wczoraj wieczorem w nim spacerowałam, jest super.


Z kosmetykami też nie szalałam, część dostałam :)

Zestaw Ziaja med - tonik i krem z kuracji antybakteryjnej, kupiłam w aptece za grosze, chyba ok. 12 zł.

Biedronkowe zakupy - pasta i płyn Colgate oraz podkład Art Scenic Eveline ( o dziwo, całkiem niezły?). Nie pamiętam cen produktów Colgate ale pamiętam że podkład kosztował 8,99 a jest go 40 ml.

A to prezenty od Natalii - Baby Jane Hudson która postanowiła posłać kosmetyki których nie używa w świat, zupełnie bezinteresownie. Tym sposobem stałam się posiadaczką rozświetlacza MeMeMe oraz wypiekanego bronzera Famous by Sue Moxley w kolorze Hawaii. Jeszcze raz bardzo Ci dziękuję! :*

Paletka cieni Kiko Bloomin 04 Flattering berry jest wygraną w rozdaniu u Krzykli - stała się jedną z moich ulubionych. Idealne, jesienne kolory. Dziękuję! 

To by było na tyle, w tym tygodniu zaciekle walczę z moją mgr ale postaram się wrzucić obiecany post o eyelinerach w żelu :)

p.s wybaczcie jakość zdjęć ale po 1 muszę je zmniejszać bo kończy mi się limit :( a po 2 mam wszystkie okna po wschodniej stronie i naprawdę muszę walczyć o dobre światło...






Czytaj dalej »