# tag

Tag: Wspomnienia ze studniówki.

piątek, 13 lutego 2015
Wieki nie było na moim blogu taga. Ten bardzo mi się spodobał, więc postanowiłam na niego odpowiedzieć :)


1. Kiedy i gdzie odbyła się Twoja studniówka?
Koniec stycznia 2007 roku. Wydaje mi się ze był to 26.01, ale nie jestem pewna. Studniówka odbywała się zgodnie z tradycją mojej szkoły w jej budynku. Sami robiliśmy dekoracje - tematem przewodnim było disco lat 70-80 ;)

2. W co byłaś ubrana?
W złotą sukienkę mojej starszej siostry. Nie czułam potrzeby kupowania czegoś na jeden wieczór a ta sukienka była prześliczna. Pod spodem lekko błyszcząca tafta a na wierzchu złota koronka, z tyłu wiązana. Do tego złote sandałki na maleńkim obcasie - był tak wygodne że mogłam całą noc w nich tańczyć.


Marzę o powrocie do takiej figury!

3. Jaki miałaś makijaż i fryzurę?
Włosy miałam podkręcone i podpięte. Wszystko rozwaliło się koło północy. Makijaż robiłam sama i były to chyba dwa jakieś połyskujące cienie i of kors czarna kredna dookoła oka :D Pamiętam, że miałam okropne sztuczne tipsy które mi odpadały i z koleżankami przyklejałyśmy je na super glue. Tak, wszystkie je miałyśmy :D


4. Twój studniówkowy partner?
Może ciężko w to uwierzyć ale był nim... mój mąż :)


5. Czy było to dla Ciebie ważne wydarzenie?
Tak, zdecydowanie. Byłam w komitecie organizacyjnym, więc chciałam żeby wszystko było dopięte na ostatni guzik a wszyscy cudownie się bawili. Wtedy też dopiero zaczynałam się spotykać z moim mężem i była to taka mała próba tego jak się nam będzie razem bawiło. Wróciłam do domu o 4.30, umęczona jak nigdy ;)

6. Twoje rady dla przyszłych Studniówkowiczów.
Moim zdaniem nie ważne jest jak, ważne z kim. Dobór partnera na ten ważny wieczór do dość istotna sprawa, bo jeśli mamy iść z kimś na siłę, to lepiej iść samemu albo zgadać się z kimś ze swojej bądź równoległej klasy. Wiele osób z mojej klasy nie bawiło się dobrze, ponieważ przyszło z osobami które słabo znały i niestety, narobiły one totalnego obchciachu, z wyzywaniem nauczycieli włącznie. Po drugie, strój mimo że odpowiedni do imprezy powinien być wygodny i nie przesadzony, co jak co ale to jest szkolna zabawa a nie wybieg dla modelek, a ważne jest żeby móc bawić się do białego rana bo to jedyna taka noc w życiu.
Przede wszystkim - uśmiech na ustach i pozytywne podejście :) 

Pamiętacie swoje studniówki? Przyłączycie się do zabawy?






Czytaj dalej »
# avon

Życz mi szczęścia... ;)

wtorek, 3 lutego 2015

Gdy ujrzałam te perfumy na kilku blogach, wiedziałam, że muszą być moje. Opisy dodatkowo mnie zachęciły do wypróbowania zapachu. EDP Luck for Her by Avon ujęły mnie wszystkim. Uroczą butelką, zapachem oraz trwałością.


Nuty głowy:  bergamotka, czerwone jagody, mandarynka
Nuty serca: cereus, białe kwiaty
Nuty bazy: drzewo sandałowe

Pierwsze co czuję w tej kompozycji, to... słodycz. Taka elegancka, zmysłowa. Wyczuwam dobrze drzewo sandałowe i przypuszczam, że dlatego tak bardzo lubię ten zapach. Jeśli w nutach pojawia się ten składnik to jestem kupiona.
Trwałość perfum jest bardzo dobra. Trzymają się na skórze praktycznie cały dzień a na ubraniach dużo dłużej.
Do tego spójrzcie na cudowny flakon! Jest boski, ta kokarda przypomina mi trochę Christian Dior Miss Dior :) Zapach jest co prawda zupełnie inny ale to pierwsze do mi przyszło do głowy jak je zobaczyłam. Pięknie prezentują się na toaletce.

Cena tych perfum to ok. 70 zł za 50 ml (choć można dostać je taniej w dobrej promocji). Uważam, że to dobra cena bo produkt jest naprawdę dobry a do tego piękny!

A tak już kończąc, to między innymi przez te perfumy zostałam znów konsultantką. Muszę przyznać, ze Avon idzie do przodu i bardzo miło mnie zaskakuje!



Czytaj dalej »
# evree

Evree - seria Max Repair.

poniedziałek, 2 lutego 2015

Kosmetyki marki Evree były dla mnie wielką niewiadomą, ponieważ nigdy nie miałam do czynienia z produktami tej firmy. Z wielką ochotą przyjęłam propozycję przetestowania serii Maxi Repair. W paczce znalazł się balsam regenerujący do ciała oraz regenerujący krem do rąk.


Ogólnie o serii - bardzo podoba mi się szata graficzna opakowań. Czerwone, wyraźne, do tego w kółeczkach znajdziemy obrazki dzięki którym wiemy do czego produkt jest przeznaczony. Jak dla mnie duży plus za design. Produkty są dostępne w praktycznie każdej drogerii oraz mają dobrą cenę.


Balsam regenerujący do bardzo suchej skóry.

Cena/pojemność:  17 zł / 400 ml

Plusy:
+ zwarta konsystencja, nie rozlewa się po ciele
+ bardzo dobrze i szybko się wchłania
+ zawiera olejek arganowy, ceramidy, kompleks witaminowy oraz naturalne emolienty
+ genialnie nawilża, efekt jest długotrwały
+ bardzo wydajny
+ produkt mnie nie uczulił a wręcz przeciwnie, pomaga mi w walce z przesuszoną skórą
+ opakowanie ma fajny design
+ duża butla w dobrej, niewygórowanej cenie
+ ma delikatny, nie drażniący zapach
+ dostępność

Minusy:
- gdyby miał pompkę to byłby produktem idealnym

Ocena:  9/10

Podsumowanie: Bardzo dobry produkt dla każdego. Jest to jeden z moich ulubionych obecnie balsamów do ciała. Lubię go stosować po depilacji, ponieważ zapobiega pojawianiu się uciążliwego uczulenia. Produkt wart uwagi i przetestowania.


Regenerujący krem do rąk do bardzo suchej i podrażnionej skóry.

Cena/Pojemność: 8,39 zł / 100 ml

Plusy:
+ bardzo szybko i dobrze nawilża mocno zniszczone dłonie
+ po użyciu skóra jest gładka i miękka
+ długotrwały efekt nawilżenia
+ błyskawicznie się wchłania i nie tworzy tłustego filmu na skórze
+ zawiera d-pantenol, alantoinę, glicerynę. urea, olejki owocowe oraz roślinne emolienty
+ bardzo, ale to bardzo wydajny produkt
+ niska cena
+ wygodna, miękka tubka
+ bardzo ładny zapach

Minusy:
nie zauważyłam

Ocena 10/10

Podsumowanie: Hit. Mój ulubiony krem do rąk. Bardzo często myję dłonie co je mocno przesusza. Ten krem jest dla nich wybawieniem. W końcu nie mam dłoni staruszki. Do tego tani jak barszcz i dostępny w każdej drogerii. Czego chcieć więcej?


Po przetestowaniu tych produktów muszę przyznać, że jestem mocno zainteresowana produktami Evree. Wypróbuję inne kosmetyki firmy. 
Co możecie mi polecić?


Dziękuję za możliwość przetestowania produktów marce Evree. Recenzja jest obiektywna a fakt, że produkt otrzymałam do testów nie wpłynął na moją opinię.


ps. Zapraszam na mój facebookowy FP - KLIK



Czytaj dalej »
#

DISQUS - za czy przeciw?

niedziela, 1 lutego 2015
Od jakiegoś czasu noszę się z zamiarem wprowadzenia na bloga platformy dyskusyjnej DISQUS. Od kilku miesięcy obserwuję ogromny spadek liczby komentarzy co w sumie mnie nie dziwi - rzadko piszę notki, zmieniłam częściowo tematykę bloga - liczyłam sie z tym.
Jednak mam swoich stałych czytelników i komentatorów dlatego decyzji nie chcę podejmować pochopnie.




Postanowiłam zaczerpnąć opinii u źródła i spytać Was Drodzy, wchodzić w to czy pozostawić formę komentowania jaka jest obecnie?
Miłej niedzieli!


EDIT : Ok, daję Disqusowi szansę. Zobaczymy :)

Czytaj dalej »
# CoZaZapach

Grand Baazar Yankee Candle.

niedziela, 1 lutego 2015
W skład kolekcji limitowanej YC Gran Baazar wchodzą 3 zapachy. Dziś chciałam opisać Wam dwa z nich. Ogólnie kolekcja mnie nie zachwyciła, owszem zapachy ładne ale nie porwały mojego nosa ;) Wszystkie możecie nabyć w sklepie cozazapach.pl który serdecznie polecam.







Oud Oasis - zapach dość skomplikowany. Spodziewałam się perfum podbitych mocniejszymi nutami. Na sucho wyczuwałam podobieństwo do Golden Sands jednak po rozpaleniu zapach bardzo mnie zaskoczył bo wyczułam w nim... karmel. I to nie typowy dla YC zapach rosołu i maggie ale zapach prawdziwego karmelu. Wszystko połączone z nutami kwiatowymi. Całość jest piękna ale zapach mnie wręcz udusił, jego moc jest ogromna. Z tego co wiem, w świecy jest delikatniejszy ale jednak nie porwałam się na zakup słoja.

Moroccan Argan Oil - olejek stanowczo bardziej przypadł mi do gustu i przez moment wahałam się czy nie zainwestować w większy format jednak ostatecznie odpuściłam. Pachnie olejkiem arganowym w wersji kosmetycznej, bardzo ciężko.Roznosi się w moment w całym mieszkaniu, również trzeba uważać na jego moc. Moim zdaniem spodoba się zwolennikom ciężkich, otulających perfum. 

W skład kolekcji wchodzi jeszcze zapach Frankincense czyli zapach kadziła, według opinii przypomina ponoć Ginger Dusk - niestety nie testowałam na własnym nosie ale jak wpadnie w moje ręce to uzupełnię wpis :)

Znacie te zapachy?



Czytaj dalej »