# prywatnie

It's time to say goodbay :)

niedziela, 29 lipca 2012

Jutro się przeprowadzamy do naszych 4 kątów.
Nie będzie mnie przez jakiś czas ale chyba same rozumiecie - pakowanie, przewożenie, malowanie, sprzątanie, układanie... wypełnią mój cały wolny czas.
A potem krótkie wakacje :)
Ściskam Was i mam nadzieję że poczekacie na mnie chwilkę :)

p.s odezwę się "na chwilę" jak mi tylko podłączą internet :D








Czytaj dalej »
# makijaż

makijaż we fiolecie ;) + paznokcie dnia.

środa, 25 lipca 2012
Dziś notka krótko i na temat - wczorajszy makijaż i paznokcie.





Cienie których użyłam:





Jeszcze zdjęcie obciętych na króciutko pazurków :D


Na dziś tyle, ściskam!


ps.1 będę coraz rzadziej tak do połowy sierpnia - w poniedziałek odbieramy klucze do naszego gniazdka :)
ps.2 mam dla Was małą niespodziankę, obserwujcie bloga jutro!






Czytaj dalej »
# recenzja

Tangle Teezer - moja opinia.

niedziela, 22 lipca 2012


Tangle Teezer chyba przedstawiać nie muszę. To szczotka, zrobiona w całości z plastiku. Producent obiecuje, że szczotka wygładzi nam włosy, będą lśniące i w lepszej kondycji. Przestaną wypadać. Będą się super rozczesywać.
Koszt szczotki w PL to ok. 50 zł.
Czy jest warta swojej ceny?






Szczotkę Tangle Teezer kupiłam jakieś pół roku temu na allegro. Miałam naprawdę sporo czasu by wyrobić sobie o niej zdanie.
Ogromnym plusem jest kształt szczotki i fakt że jest z plastiku. Idealnie trzyma się w dłoni i bardzo łatwo ją wyczyścić. A to sprzyja utrzymaniu jej w czystości i dbania o nią, dzięki czemu może nam służyć dłużej.
Szczotka bardzo dobrze radzi sobie z rozczesywaniem włosów. Jednak solo, bez odżywki, wciąż ma małe problemy ale napewno nie wyszarpuje tylu włosów co tradycyjna szczotka.
I tu zalety szczotki się kończą.
Nie poprawia kondycji włosa, absolutnie nie zapobiega wypadaniu - owszem, zmniejsza je bo dobrze radzi sobie z rozczesywaniem. Moje włosy wcale nie stały się lśniące i jak z reklamy ;)
Podsumowując, stwierdzam, że TT jest gadżetem, który mogę ale nie muszę mieć. Ot, szczota dla konia jak to mój mąż mówi. Przy dłuższych włosach jej stosowanie miało większy sens ale teraz, gdy mam krótkie równie dobrze mogłabym używać grzebienia.
Nie zakochałam się na zabój ale koniec końców ją lubię. Nie powiem że ją polecam i nie powiem że nie polecam. :)


Po ostatnich akcjach fryzjerki na moich włosach, zrobiłam najazd na Rossmann i sklep fryzjerski :)
Najpierw pokażę Wam jednak mój obecny kolor - daleko mi jeszcze do platyny jednak włosy są coraz jaśniejsze a nie są bardzo zniszczone. Jeszcze 2-3 miesiące i będę blondi pełną parą :)


Zero makijażu & głupia mina :D


Rossmann:
- osławiony olejek Alterra Migdały i Papaja do olejowania włosów - pierwszy raz mnie pozytywnie zaskoczył :)
- srebrna płukanka Delii - do "ochładzania" koloru

Sklep fryzjerski:
- farba profesjonalna la Strada w kolorze 10.1 Rozjaśniony popielaty
- maska mleczna - duży pojemnik 1000ml, przygotuję recenzję o niej :)

Musze teraz dobrze odżywić włosy żeby dalej z nimi kombinować :)


p.s wiem że jestem rzadko i powiem, że niestety ale będę jeszcze rzadziej. za tydzień się przeprowadzam, jestem powoli "na walizkach". w nowym mieszkanku nie będę miała od razu Internetu. ale postaram się być na bieżąco :) 








Czytaj dalej »
# Glory

makijaż "morski" czyli podejście do Sleek Glory nr.1.

środa, 18 lipca 2012
Wzięłam się w końcu za testowanie nowej paletki Sleeka. I już pamiętam, jak bardzo lubię ich perłowe/satynowe cienie. Praca na nich to bułka z masłem w porównaniu do matów...
Makijaż jest w typowo morskich odcieniach - srebro, niebieskości i zielenie. Prawie w całości użyłam cieni z paletki Glory, jedynie do roztarcia użyłam matowego jasnego cienia z AN.
Wybaczcie mi odrobinę rozmazane zdjęcia - pokornie i z podkulonym ogonem wróciłam do robienia zdjęć makijażu lustrzanką - a że wyszłam z wprawy muszę zaczynać od początku... Jednak Sony CyberShot nie nadaje się do zdjęć make-up ponieważ "zjada" kolory. Ale w zdjęciach makro jest nie do pokonania - no może dopóki nie kupię szkła do Nikona ;)







Tu zdjęcie z lampą :)


p.s nie, oczy nie są krzywo pomalowane - doszłam do wniosku że zawsze wychodzi tak samo z racji tego, że jedną powiekę mam opadającą :D

Cienie których użyłam:



Lubicie makijaże w takich kolorach?



Całuję!









Czytaj dalej »
# ciuszki

zakupy w second hand + toaletka update ;) + info o spotkaniu lubelskich blogerek!

wtorek, 17 lipca 2012
Dzisiaj wybrałam się z samego rana do jednego z najlepszych ciuchlandów u mnie w miasteczku (kojarzycie beautyhairandfashion ? jej łupy pochodzą właśnie z tego ciuszka ;) pozdrawiam Cię :D ). O 9 we wtorek jest nowy towar - tłumy przed nieco zbiły mnie z tropu ale się nie poddałam :D

Kupiłam bluzkę, 3 tuniki i koszulkę dla męża (która okazała się za mała...).

Papaya, 12,50 zł.

Dorothy Perkins, 8 zł.

DenimCo, 5 zł.

Dorothy Perkins, 12,50 zł.


Koszulka komiksowa :) 8,50 zł.

Najbardziej jestem zadowolona z obu rzeczy od Dorothy Perkins, tunika w koniki z DenimCo jest niestety za szeroka w biuście i będę musiała ją przerobić. Mężowi koszulka się baaaardzo spodobała ale jest mocno obcisła i nie wiem czy będzie chodził - jak nie to odsprzedam komuś :)


Pisałam wczoraj o porządkach na i w toaletce :) Wybaczcie zdjęcia ale się u mnie rozpadało i zdjęcia jakieś niewyraźne są :(

Rzut na całość :)

W dużym pudle są bransolety i naszyjniki, w małym moje skarby - czyli rzeczy o wartości mocno sentymentalnej.

Pędzle i zapachy.

W tej pięknej puszce są kolczyki, część w której chodzę najczęściej.

Szufladki z Biedronki - na dole rozświetlacze, róże i bronzery, środek - tusze, kredki, cienie pojedyńcze, bazy itd., góra - pomadki i błyszczyki :)

W szufladzie mam wszystkie palety z cieniami, patyczki, opaski, gumki do włosów, rzęsy i takie tam różności :)

W dwóch pudełkach po Kissboxach są podkłady, pudry, korektory i kremy :)
Teraz wszystko jest pochowane i się nie kurzy, o to najbardziej mi chodziło :)



Wspólnie z Olą postanowiłyśmy zorganizować kolejne spotkanie blogerek w Lublinie. Odbędzie się w niedzielę 22 lipca o godzinie 16. Spotykamy się pod bramą. Serdecznie zapraszamy wszystkich, nie tylko z Lublina i okolic :) Liczymy na Was :) Oferujemy zacne towarzystwo i mnóstwo plotek i ploteczek :D




Ściskam!

p.s ponad 200 tysięcy wyświetleń... WOW! dziękuję! :***





Czytaj dalej »
# empik

paczki i mini zakupy.

poniedziałek, 16 lipca 2012
Dziś będzie post typowy jak na mnie - zbiorczy :D Trochę tego, trochę tamtego... Ale ja takie posty czytać i pisać lubię, więc mi wybaczcie :)


Na pierwszy ognień - paczki które ostatnio do mnie dotarły. 
Wymianka - wybrałam sobie paletkę do brwi (2 cienie + wosk) i korektor rozświetlający pod oczy firmy Oriflame :) 



Przesyłka od Warner i Wspólnicy - dostałam dwa kosmetyki Farmony z serii Sweet Secret - pięęęęęnie pachną :)




Pokornie wróciłam do kremu, który zdziałał cuda na mojej buzi przed moim ślubem. LRP Effaclar Duo. na Allegro kupiłam za ok. 40 zł z wysyłką :)


Dzisiaj byłam w Lublinie i moje nogi powędrowały do Plazy. Z wyprzedaży NIC mi się nie spodobało i wylądowałam na stoisku Inglota (o dziwo, rozbudowali je i w końcu mają większość asortymentu :)). Wzięłam paletę Freedom na 10 okrągłych cieni i jeden cień z formuły Double Sparkle - 610 to taka ładna, iskrząca zgaszona niebieskim zieleń :)


Wstąpiłam też do Empika w poszukiwaniu ciekawych gazet a wyszłam z pięknymi pudełkami na drobiazgi - za chwilę biorę się za porządki na toaletce bo mi się wszystko zagraciło - posegreguję rzeczy tak, żeby potem szybko i sprawnie wszystko przewieźć :)
Duże pudełko kosztowało 9,99 zł a małe 2,99 zł :)







Biorę się do roboty :)


Miłego dnia!









Czytaj dalej »