# Golden Rose

Kolejny piasek od GR - Holiday nr 71.

wtorek, 30 lipca 2013
Golden Rose, na fali popularności lakierów piaskowych, wprowadziło kilka nowych odcieni, bardzo letnich i kolorowych.


Jak widać, lakiery mają odcienie zarówno pastelowe jak i neonowe. Podobnie jest z wykończeniem, są to typowe piaski jak i lakiery o wykończeniu "cukrowej posypki".
Udałam się do mojego ulubionego sklepiku osiedlowego i długo zastanawiałam się który wziąć. Bardzo chciałam kolorek nr 69 (liliowy <3) ale niestety nie było go, więc mój dylemat powstał pomiędzy nr 71 a 73. Ostatecznie wraz z ekspedientką stwierdziłyśmy że chyba ładniejszy jest 71. Nie żałuję wyboru, ponieważ lakier jest cudowny i na żywo robi ogromne wrażenie. Niestety zdjęcia nie oddają jego uroku ale musicie mi uwierzyć na słowo, że jest cudowny :) Poniżej kilka fotek, z lampą, bez lampy ;) Musiałam nałożyć 3 warstwy żeby ładnie pokryć płytkę, ale myślę że dwie również wystarczą. Wybaczcie stan moich pazurków, ostatnio hormony znów dają mi się we znaki i poleciały strasznie :(







Jak Wam się podoba? Mi bardzo!



Czytaj dalej »
# new in

Jestem niesłowna ;)

sobota, 27 lipca 2013
Jeszcze wczoraj pisałam Wam że nie planuję chwilowo więcej zakupów. Ale przeglądając kosmetyczkę do szpitala pomyślałam, że przydałyby mi się pojemniczki podróżne z Rossmanna. W celu kupienia TYLKO tych rzeczy udałam się do drogerii no i... i.. i wyszłam z tym:



Mimo że w Rossmannie byłam dosłownie 10 minut zdążyłam wydać troszkę dziengów... Nagle przed oczami stanęła mi najnowsza gazetka promocyjna i tym sposobem już wiedziała czego szukam. Poza pojemniczkami po które poszłam (1,99 zł za sztukę), kupiłam jeszcze płyn do kąpieli Luksja Blueberry Muffins (7,89 zł/1000ml), limitowane mydło w płynie Isana (2,99 zł) oraz trafiłam na moja ulubioną odżywką bez spłukiwania Gliss Kur (9,99 zł). Bardzo kusiła mnie pomadka Maybelline Color Whisper, a że była promocja (21,99 zł) to skusiłam się na odcień Oh la la Lilac (czy jakoś tak ;) ). Przypatrzyłam się wszystkim odcieniom i długo się zastanawiałam - zdecydowałam się na tą zimną, rozbieloną jagódkę :) Jestem bardzooo, bardzo zadowolona i szczerze powiem, że te zakupy, choć niewielkie poprawiły mi kiepski nastrój.
Tak już jest jak się babę wpuści do sklepu z kosmetykami... ;)

Jak Wam mija weekend? U mnie gorąco, lenię się w domu z racji niemożliwości wybrania się gdzieś dalej... Ale mąż dogadza mi dobrym jedzeniem i swoim towarzystwem więc nie jest źle :)


Czytaj dalej »
# Ados

Ostatnie nowości.

piątek, 26 lipca 2013
Z napisaniem tego posta zwlekałam ponieważ czekałam na jedną z paczek. 
Jakiś czas temu zaproponowano mi przetestowanie kilku produktów marki Cleanic, w ramach akcji "Wakacyjny niezbędnik" - jak sama nazwa wskazuje są to produkty przydatne w podróży. Z racji tego że niektóre produkty marki bardzo lubię chętnie przystałam na propozycję, tym bardziej że część produktów posłuży mi w czasie pobytu w szpitalu.
Dostałam piękne pudełko z ciekawą zawartością:


W środku znalazły się:

- patyczki kosmetyczne - nowość
- duże płatki kosmetyczne

- dwa rodzaje chusteczek odświeżających
- dwa rodzaje chusteczek Deo (dezodorant w formie chusteczek)

- różane chusteczki do demakijażu
- różane odświeżające chusteczki do higieny intymnej (które znam i bardzo lubię)

Kolejna paczka była totalną niespodzianką - paczka z kosmetykami Pharmaceris, od pani Magdy. Zawartość wprawiła mnie w doskonały nastrój, no ale kto nie kocha niespodzianek!?

Rzut na całość:


- emolientowy krem odżywczy na noc
- lekki krem głęboko nawilżający do twarzy

- żel do twarzy i oczu kojący zaczerwienienia z serii naczynkowej
- nawilżający fizjologiczny żel do mycia twarzy i oczu z serii dla skóry wrażliwej (nowość, która ogromnie mnie zainteresowała - czeka w kolejce na testowanie :) )

- szampon wzmacniający do włosów osłabionych (drugi produkt który zaostrzył mój apetyt kosmetyczny - będzie idealny po porodzie kiedy moje włosy zostaną osłabione przez laktację)
- bransoletka hand made marki Lemoniq (jest piękna i już stała się jedną z ulubionych ;) )

Poczyniłam też zakupy w Rossmannie ale darowałam sobie zdjęcia - kupiłam szampon lawendowo - różany Garnier Ultra Doux, antyperspirant, pastę do zębów - generalnie kompletowałam kosmetyczkę do szpitala. Wybrałam się również do osiedlowego sklepiku który uwielbiam i przepadłam. Kupiłam 4 (słownie, cztery !! ) lakiery do paznokci. Bo przecież mam mało, nie? ;)

- GR Rich kolor, numerki 12 (róż) i 26 (fiolet) - 5,90 zł/szt
- GR Holiday nr 71 - 12,50 zł
- Ados Extra Long Lasting 664 - 5,90 zł

To by było na tyle. Na razie nie planuję kolejnych zakupów, szczerze mówiąc nie to teraz zaprząta moją głowę i myśli - są one skierowane na lekkim panikowaniu przed porodem :D Jeśli zniknę na jakiś czas - to znaczyć może jedno - jestem na porodówce ;) 

Co u Was?

Czytaj dalej »
# cocolita

Trio róży Sleek Pink Sprint.

wtorek, 23 lipca 2013
Dziś mam dla Was prezentację paletki róży Sleek Blush By 3 numer 366 Pink Sprint. Paletkę otrzymałam w ramach współpracy z drogerią internetową Cocolita.pl .

Sleek Blush By 3 - Pink Sprint

Cena/Pojemność:  46,90 zł / 20g

Gdzie kupić?: Cocolita.pl - TU, internet





Swatche:



Wszystkie kolory są bezdrobinkowe, o wykończeniu matowym (Pink Ice) lub delikatnie satynowym (pozostałe). Pink Parfait to ciemny brudny róż wpadający w zimną tonację, z lekką domieszką fioletu. Pink Ice to żywy, fuksjowy róż, bardzo intensywny. Pinktini jest bardzo zbliżony do Pinkt Pafait lecz bardziej wpada w ciepłe tony, skłaniałabym się ku określeniu go jako bordowy.

Plusy:
+ bardzo wydajne
+ mocna pigmentacja
+ nie uczulają, nie zapychają
+ śliczne, porządne opakowanie z lusterkiem
+ niespotykane odcienie róży
+ cena względem wagi
+ są trwałe, trzymają się 5-6h na tłustej cerze

Minusy:
- aplikacja - łatwo o placki i plamy na policzkach, trzeba sporej wprawy by ładnie je zaaplikować
- dostępność (tylko internet)

Ogólna ocena: 4/6

Moja opinia: Generalnie ja się z paletką polubiłam. Odcienie są niesamowite, rzadko spotykane i naprawdę ciekawe. Szczególnie upodobałam sobie Pink Ice który bardzo ładnie komponuje się z moją jasną cerą i blond włosami. Mimo że dość ciężko operuje się tymi różami to często po nie sięgam. Cenię je za trwałość bo większość róży znika z moich polików po 2-3h a ten jest w stanie sporo wytrzymać, ale nie jest to niespodzianką - pojedyńczy róż tej marki też mnie nie zawiódł. Myślę że cena nie jest mocno wygórowana jak na 3 dość spore róże, chociaż małą wadą jest to że nie wszystkie kolory mogą spodobać się nam w równej mierze i któregoś po prostu nie będziemy używać (ja prawie wcale nie używam Pinktini).

Kupię ponownie?: chyba nigdy ich nie zużyję ale chętnie pokusiłabym się na paletkę Lace.

Polecam?: tak, szczególnie osobom o "zimnej" cerze.

Dziękuję firmie Cocolita.pl za przekazanie mi produktu do testów konsumenckich. Fakt, iż produkt otrzymałam bezpłatnie nie wpłynął na moją opinię.

Jak Wam się podoba ta trójeczka? Macie swoje? Które polecacie?


Czytaj dalej »
# mobile mix

Mobile Mix #5.

niedziela, 21 lipca 2013
Garść zdjęć, zapraszam na mój Instagram.













1. Poszalałam na ciuszkach, większość nówki z metkami ;)
2. Śniadanie - z ulubionym kubkiem.
3. Ałtfit ;)
4. Małosolne, mniam mniam!
5. Racuchy z malinami.
6. Deal roku - kostium kąpielowy Cubusa - cena z metek 110 zł, ja zapłaciłam 5,50 zł ;)
7. Śniadanie - jogurt naturalny, musli i maliny <3
8. Nuuuudy.
9. Wczorajszy zestaw.
10. Ukochana koszula nocna :)
11. Fotka z brzuszkiem dziś, w 38 TC - być może ostatnia!
12. Buty kupione z przymusu, nie znoszę klapek!

Jak widzicie nic tylko jem i zbieram łachy :D

Ściskam!


Czytaj dalej »
# krem do twarzy

Krem do twarzy Ziaja Ulga - redukujący podrażnienia.

środa, 17 lipca 2013
Ziaja Ulga - krem łagodzący na dzień redukujący podrażnienia.

Cena/Pojemność: ok. 8-10 zł / 50 ml

Gdzie kupić?: drogerie, sklepy firmowe Ziaja, internet

Przeznaczony dla: suchej i alergicznej skóry który wymaga szybkiego ukojenia i  nawilżenia



Plusy:
+ zawiera filtr SPF 20
+ dobrze nawilża przesuszoną skórę
+ nie zapycha porów
+ hyoalergiczny
+ bezzapachowy
+ nadaje się pod makijaż
+ ma treściwą, zwartą konsystencję
+ szybko się wchłania i dobrze się rozprowadza
+ jest tani i wydajny

Minusy:
- nie zauważyłam efektu kojenia podrażnionej skóry

Ogólna ocena: 5/6

Moja opinia: Bardzo polubiłam się z tym kremem, obecnie jest moim idealnym kremem na dzień. Zawiera filtr na którym bardzo mi zależało (u kobiet w ciąży łatwo o przebarwienia od słońca...) i idealnie sprawdza się jako baza pod makijaż. Moja skóra nie świeci się po nim, jest nawilżona. Nie zauważyłam by krem zapychał pory co jest dla mnie bardzo istotne bo moja skóra ma skłonności do wyprysków.  Krem jest łatwo dostępny i bardzo tani, czego chcieć więcej? Spełnia wszystkie moje wymagania wobec kremu na dzień. Myślę, że jeśli nie znajdę czegoś równie dobrego/lepszego to będę do niego wracać.

Kupię ponownie?: bardzo prawdopodobne, że tak.


Czytaj dalej »
# ciuszki

Okulary przeciwsłoneczne Firmoo.

sobota, 13 lipca 2013
Jakiś czas temu, po raz kolejny odezwał się do mnie Antonio z Firmoo.com . Zaproponował przetestowanie ich okularów przeciwsłonecznych. Jako że mam okulary korekcyjne od nich, długo się nie zastanawiałam i chętnie przystałam na propozycję.
Wciąż aktywny jest program, w którym pierwszą parę okularów dostajemy za free, ponosząc jedynie koszty wysyłki (przeliczając na PLN jest to ok. 60 zł). Jest to bardzo fajna opcja dla osób, które trochę obawiają się zakupu przez internet - ale i tu jest ułatwienie w postaci aplikacji, dzięki której możemy "przymierzyć" wirtualnie okulary, wgrywając swoje zdjęcie.
Ja ze swoich okularów korekcyjnych jestem bardzo zadowolona więc serdecznie polecam ;) Ale wracając do tematu notki, długo wybierałam okulary przeciwsłoneczne. W zasadzie, są to pierwsze porządniejsze okulary w mojej kolekcji ponieważ nie lubię wydawać na nie dużo kasy - mam kilka par, uwielbiam ciekawe i niespotykane modele. Przeglądałam ofertę, dumałam, podglądałam na blogach i w końcu się zdecydowałam - wybrałam TEN model w kolorze Ivory. Pełna obaw (białe okulary nigdy mi nie pasowały...) czekałam na paczkę.
Standardowo okulary zostały przysłane wraz z etui plastikowym, materiałowym, ściereczką oraz zestawem śrubek.



Teraz kilka słów o samych okularach. Trafił mi się egzemplarz z maleńką wadą fabryczną (lekko zdarta farba na jednym zauszniku) jednak jest tak niewielka, że nie ma wpływu na estetykę okularów. Okulary posiadają cieniowane szkła (nie wiem jak to profesjonalnie się nazywa - gradientowe chyba? ;)) co po pierwsze bardzo fajnie wygląda a po drugie sprawia że nie jest mi "za ciemno" - mam nadzieję że wiecie o co mi chodzi. Nic nie skrzypi, zauszniki się bardzo lekko składają i rozkładają. Wszystko jest porządnie skręcone i sprawia wrażenie produktu dobrego jakościowo. Odkąd pierwszy raz je założyłam, bardzo rzadko zamieniam je na inne. Idealnie dopasowują się do mojej twarzy, nie spadają, nie cisną i zapewniają mi duży komfort noszenia. Jestem z nich bardzo, bardzo zadowolona i z czystym sumieniem mogę polecić ten konkretny model.
Tu kilka fotek, które wykonała moja kumpela Kasia:






Bonusik, czyli ja w zeszłym tygodniu (czyli 36 TC):


Macie swoje Firmoowe okulary? Co o nich sądzicie?
Miłego wieczoru!


Czytaj dalej »