# recenzja

Yankee Candle Tulips.

sobota, 28 marca 2015
Tulipany kocham od zawsze. Gdy tylko zbliża się wiosna, w moim domu koniecznie musi być bukiet tulipanów. Dla mnie to taki pierwszy zwiastun wiosny, ciepła, pogody. 
Jak tylko dowiedziałam się o istnieniu zapachu tulipanów od Yankee Candle musiałam je zdobyć. Zaczęłam od wosku i przepadłam. Potem kupiłam samplery aż w końcu dzięki forumowej koleżance udało zdobyć mi się średni słój. 



O samym zapachu mogę powiedzieć jedno słowo: przepiękny! Jest to zapach tulipanów z domieszką innych kwiatów, ja wyczuwam delikatne frezje oraz zielone łodyżki. Zapach kwiaciarni! Nie jest to zapach dla wrażliwych osób bo zarówno wosk jak i świeca "mają moc", czasami nawet potrafią mnie przytłoczyć.
Mimo to, jest to zapach mieszczący się w moim ścisłym top 10. Uwielbiam je za wprowadzanie do mojego domu wiosennej atmosfery.
Znacie ten zapach? Lubicie?



Czytaj dalej »
# diamond cosmetics

Manicure hybrydowy - Semilac 017, 002 i 037.

sobota, 14 marca 2015
Ostatnio oszalałam na punkcie manicure. Zarówno zwykłego jak i hybrydowego. Oglądam różne filmiki na temat zdobień, staram się sama coś tworzyć mimo że talentu plastycznego u mnie brak :D Ostatnio trochę zadbałam o swoją naturalną płytkę i moje paznokcie w końcu wyglądają całkiem nieźle. Docelowo chcę mieć ciut dłuższe, by spokojnie zrobić sobie kształt migdałka.
Pokażę Wam dzisiaj mój drugi własnoręcznie wykonany manicure hybrydowy. Jestem zakochana w tego typu lakierach, trzymają się u mnie aż do zdjęcia, czyli jakieś 2-3 tygodnie (zdejmuję tylko dlatego że mają spory odrost).
Do tego manicure użyłam lakierów marki Semilac (które po prostu kocham!!!) - 017 Grey, 002 Delicate French oraz cudnego złotka 037 Gold Disco.
Kropeczki robiłam sondą i było to moje raptem drugie podejście do tego typu zdobienia wiec niestety nie są doskonałe, muszę trenować :)





Wiem że sporo brakuje mi do doskonałości, ale jestem z siebie dumna. Kupienie zestawu do robienia hybryd było jednym z najlepszych moich pomysłów. Robię manicure kiedy chcę, jak chcę a za pieniądze które płaciłam manicurzystce mogę sobie pozwolić na lakiery. Także, jak dla mnie same plusy. 
Poza tym, moje paznokcie rosną pod hybrydami jak szalone. Są mocne i nie łamią się ponieważ są utwardzone lakierami. 
A Wy lubicie manicure hybrydowy? 

Czytaj dalej »
# makijaż

Dwa podkłady od Pharmaceris. Hot i not.

środa, 11 marca 2015
Na początku chciałam się wytłumaczyć z dłuższej nieobecności. Po pierwsze trochę szwankuje mi sprzęt i mam spore trudności z używaniem laptopa... a po drugie moja córka przez ostatnie 1,5 tygodnia chorowała i miałam mniej czasu dla siebie. Mam nadzieję ze teraz jakoś ogarnę blog bo mam mnóstwo pomysłów na nowe posty, szczególnie paznokciowe bo wciągnęłam się mocno w temat :)

Wracając do sedna. Dziś mam dla Was porównanie dwóch podkładów marki Pharmaceris.


Od firmy Pharmaceris otrzymałam do przetestowania podkład Pharmaceris F Fluid ochronno - korygujący kolor 01 Ivory oraz Pharmaceris F Fluid intensywnie kryjący kolor 01 Ivory. Jeden z nich stał się moim podkładem nr 2 (o numerze jeden napiszę wkrótce) - zdarza się ekstremalnie rzadko żebym tak bardzo polubiła produkt tego typu w tak krótkim czasie.





Fluid ochronno - korygujący.

Z tym produktem nie polubiłam się za bardzo. Po pierwsze, jest dla mnie ciut za ciemny (jak widać na zdjęciu mimo że oba to nr 01 fluid ochronny jest sporo ciemniejszy) a do tego ma tendencje do ciemnienia na buzi w ciągu dnia. Poza tym niestety, ale kiepsko trzyma się na mojej mieszanej skórze, pod koniec dnia widać wyraźne "wytarcia" na brodzie i nosie, czyli miejscach których najczęściej dotykam. Jeśli chodzi o krycie to określiłabym je jako słabe w kierunku średniego ale szczerze mówiąc nie wymagałam od niego super krycia bo głównym zadaniem podkładu jest ochrona skóry i ujednolicenie cery. Przechodząc do plusów, to bardzo "na tak" jest wysoki filtr, bo aż 50 SPF. Na plus również opakowanie z pompką, bardzo wygodne. Aplikacja nie sprawa żadnych problemów, rozprowadza się świetnie zarówno pędzlem jak i palcami. Fluid jest bardzo lekki i nie obciąża cery ani nie zapycha porów, moim zdaniem będzie idealnym produktem na lato gdy moja skóra potrzebuje dodatkowej ochrony (poza kremem) i lekkiego ujednolicenia.  Poza tym wtedy najjaśniejszy kolor z gamy powinien być dla mnie odpowiedni, na ten moment jest sporo za ciemny. Niestety - NOT.


Delikatny fluid intensywnie kryjący.

Drugi fluid okazał się dla mnie hitem. Mam mocno problematyczną skórę. Tłusta w strefie T, suche policzki a do tego mnóstwo drobnych krostek i rozszerzonych porów. Mało który podkład jest w stanie sprostać moim wymaganiom. Potrzebuję dobrego krycia i matowienia ale bez obciążania cery. Ten podkład jest dla mnie prawie idealny. Krycie na bardzo dobrym poziomie (chociaż z większymi nieprzyjaciółmi sobie nie radzi - wtedy sięgam po korektor). Bardzo ładnie wyrównuje koloryt cery i delikatnie matowi ją, nie tworzy efektu maski. Co ważne, nie zauważyłam by szkodził mojej cerze - wręcz przeciwnie, odkąd go regularnie używam, mam wrażenie że jej stan się polepszył. Dodatkowym plusem jest filtr spf 20. Aplikacja bezproblemowa, pompka - nie mam sie do czego przyczepić. Jest dość wydajny, niewielka ilość ładnie kryje całą buzię. Kolor mógłby być minimalnie jaśniejszy, jednak w porównaniu do poprzednika jest dobrze. Minusów się nie dopatrzyłam, choć usilnie ich szukałam ;) Jak dla mnie - HOT.

Podsumowanie: Walkę stanowczo i bezapelacyjnie wygrywa Delikatny fluid intensywnie kryjący. Jest jak stworzony dla moich potrzeb. Krycia to jego główne zadanie, więc od początku czułam że to on przypadnie mi do gustu. Fluidowi ochronnemu dam jeszcze jedną szansę latem. Mam nadzieję że wtedy sprosta moim wymaganiom a kolor nie będzie odznaczał się na szyi tak jak jest obecnie. Ze swojej strony mogę polecić Delikatny fluid intensywnie kryjący.

Czytaj dalej »