#

życzenia Noworoczne :)

sobota, 31 grudnia 2011
Kochane! Mijający rok był dla mnie rokiem trudnym, owocował w mnóstwo negatywnych emocji i zaskoczeń. Bardzo cieszę się, że mogę dziś zamknąć pewien rozdział i iść do przodu.
Dziękuję Wam, że jesteście ze mną każdego dnia, że wspieracie mnie w ciężkich chwilach i cieszycie się w momentach radosnych.
Choć się nie znamy, czasami czuję się, jakbyście wszystkie były moimi przyjaciółkami. Dziękuję!
Z okazji Nowego Roku chciałabym Wam życzyć wszystkiego dobrego, szczęścia i miłości a przede wszystkim dużo zdrowia! A na tą dzisiejszą noc, życzę Wam szampańskiej zabawy :)
Szczęśliwego Nowego Roku 2012!


Czytaj dalej »
# kosmetyki roku

171. kosmetyki roku 2011.

piątek, 30 grudnia 2011
W mijającym roku, przetestowałam wiele, wiele nowych i ciekawych kosmetyków. Wybrałam kilka, które naprawdę mnie ujęły. Bez zbędnych ceregieli, przechodzę do rzeczy:

1. płyn micelarny Bioderma - recenzja TU


2. baza pod cienie Hean


3. paletki cienie mineralnych Sleek - recenzja TU



4. puder Fix&Matte Essence - recenzja TU


5. podkład Revlon Colorstay


6. żel do mycia twarzy La Roche Possay Effaclar - recenzja TU


7. żelowy eyeliner Essence - recenzja TU



8. pędzel LancrOne flat top F60


9. matujący topper Essence



10. podkład Lirene Natural Look - recenzja TU



To by było na tyle. Zauważyłam że wrzucam bardzo mało recenzji z pielęgnacji - obiecuję że to zmienię :)
Przepraszam że zdjęcia są takie różne i dziwne ale nie mam niestety czasu na robienie nowych bo jestem bardzo zajęta. Ledwo zdążyłam napisać dzisiaj notkę!
Jakie są Wasze odkrycia 2011?
Buziaki!
Czytaj dalej »
# offtop

170. święta, święta i po. prezenty, małe zakupy :)

środa, 28 grudnia 2011
Hej! Święta w tym roku u mnie wydłużyły się o jeden dzień, wróciliśmy od teściów dopiero wczoraj wieczorem. Generalnie święta upłynęły szybko, spokojnie i na zupełnym obżarstwie :D W Szczepana wybraliśmy się ze znajomymi z rodzinnej miejscowości męża do klubu (ostatni raz na takiej imprezie byłam lata świetlne temu :D - nie przepadam za "dyskotekami"), resztę czasu spędzaliśmy z rodzinami :)
Prezentów nie dostałam jakoś strasznie dużo ale i tak jestem baaardzo zadowolona!

W Wigilię dostałam jeden prezent, ponieważ bawiliśmy się z rodziną w "Sekretnego Mikołaja" - każdy losował jedną osobę i to jej kupował drobiazg. U mnie w rodzinie nie ma zwyczaju kupowania sobie drogich upominków, są to raczej prezenty nie przekraczające umówionej wcześniej kwoty. Ja w tym roku miałam za zadanie obdarować moją mamunię :)  

A to dostałam ja od mojego Mikołaja którym okazał się mój mąż (ale mu się trafiło ;)):


Dostałam zestaw książek Carloza Ruiza Zafona. Jest to mój ulubiony autor i mam wszystkie jego powieści które jak dotąd ukazały się na polskim rynku. Poza tymi trzema, są jeszcze Cień wiatru (pierwsza powieść która się ukazała na rynku i wydaje mi się ze najlepsza ), Gra Anioła oraz Marina. Szczerze Wam polecam jeśli jeszcze nie znacie.

Od teściów dostałam to, co tygryski lubią najbardziej - kosmetyki :D


Dostałam perfumy s.Olivier Superior, paletkę do brwi p2 z LE Black Deluxe, 3 lakiery p2, fixer z p2, krem do rąk Essence (miały być te ciasteczkowe ale niestety nie dogadałam się z teściową - źle mnie zrozumiała :D) i odżywkę do paznokci z Essence, 2 żele pod prysznic z Balea (rabarbarowy jest przepiękny!), krem do rąk z Balea i jeszcze jeden żel pod prysznic z firmy której nie znam. Bardzo mi się wszystko podoba :D

A tu ja z Leonem i moje łobuziaki (na zdjęciu brak jednej sztuki ale nie chciał zapozować ;))



A tu zdjęcie kotka mojego szwagra... słodziak jest boski :D


Dziś pognałam jak głupia do Rossmanna, bo wyczytałam że będzie promocja na żele pod prysznic z Original Source - kup 1 za 9,99 a drugi masz gratis. No to ja zadowolona wzięłam dwa:


... a przy kasie dostałam jako gratis:


Czuję się oszukana, myślałam że będę sobie mogła wybrać jakie chcę te gratisy a pani cisnęła mi do siatki bez pytania dwa śmierdziuchy które im nie schodziły... pachną jak odświeżacz do WC. I nie dość że dostałam chyba najbrzydszy zapach z możliwych to jeszcze dwa takie same. Zawiodłam się.
Kupiłam jeszcze farbę do włosów w promocji za 14,99, ten sam kolor co ostatnio - trzeba odświeżyć włosy przed sylwestrem :)


To by było na tyle. 

Jak u Was? Zadowolone z prezentów i świąt? Jakie macie plany na Sylwestra?


Maryś
Czytaj dalej »
# ciuszki

169. ostatnie zakupy przedświąteczne+ Essence Circus Circus + moja choineczka :)

piątek, 23 grudnia 2011
Hej! Jednak udało mi się jeszcze znaleźć chwilkę żeby napisać notkę :) Przedpołudnie spędziłam na dopinaniu na ostatni guzik "świąt" - musiałam kupić coś do ubrania ( mąż dostał bony z pracy ;)) oraz całkiem przypadkiem trafiłam w Tesco Extra na limitkę Essence Circus Circus.
Spodobały mi się perfumy ale z racji że naprawdę przyszalałam w tym miesiącu z zakupami kosmetycznymi, wyluzowałam i wzięłam tylko rozświetlacz (12,99zł)  oraz złoty eyeliner (10,99 zł). Jak weszłam to moim oczom ukazał się prawie pełen stand! Nie mogłam uwierzyć - to już drugi raz przy limitkach. Mam szczęście które pewnie się niebawem skończy. Obiecuję że wrzucę swatche po świętach albo może zrobię makijaż sylwestrowy? Co Wy na to? :)


W House'ie wydaliśmy bony więc kupiłam dla siebie czarną sukienkę z kokardką - jest śliczna, przeogromnie mi się podoba - będzie idealna na Wigilię jak i Sylwestra a nawet egzamin. Zapłaciłam 59,99 zł.


Kupiłam również bardzo fajną koszulkę z Maggie Simpson :D 19,99 zł.


Na szybko złapałam też dwie rzeczy z biżuterii i po prostu zakochałam się i w kolczykach, i w broszce. Za każdą rzecz zapłaciłam 4,99 zł.


A tu jeszcze zdjęcia mojej choinki :)





Jeszcze raz Wesołych Świąt! :*

p.s przepraszam za zdjęcia, robione na szybko bo nie miałam za bardzo czasu...

Czytaj dalej »
# makijaż

168. makijaż inspirowany świętami :) + życzenia :*

czwartek, 22 grudnia 2011
Hej! Dziś mam dla Was makijaż inspirowany nadchodzącymi świętami. Nie jest to nic nad wyraz specjalnego, myślę, że jednak na Wigilię się nie nadaje, bardziej jest to makijaż elfa hehe :) Sama nie wiem czy mi się podoba, kreski trochę mi nie wyszły (ostatnio bardzo, BARDZO rzadko je maluję i wyszłam z wprawy...), całość miała trochę inaczej wyglądać. Ale to już same oceńcie :)
p.s wybaczcie stan cery - raz, stosuję kurację Pharmaceris a dwa, świeżo po chorobie...






Z racji tego, że nie będę pewnie miała już czasu na blogowanie a w Boże Narodzenie wyjeżdżam do teściów, chciałam Wam życzyć Wesołych i spokojnych Świąt :*




Maryś
Czytaj dalej »
# essence

167. róż w żelu LE Vampire's Love Essence.

środa, 21 grudnia 2011

Essence, Vampire's Love Blush Gelee.

Cena/Pojemność: ok. 11 zł / 18g

Gdzie kupić?: drogerie Natura


Swatch: 


Plusy:
+ genialna trwałość, wytrzymuje na tłustej skórze nawet 12h!
+ jest matowy, bez drobinek
+ daje efekt ładnego, zdrowego rumieńca
+ "wtapia" się w skórę, wygląda bardzo naturalnie
+ fajnie się go aplikuje
+ ma bardzo poręczne opakowanie z pompką, produkt nie zmarnuje się, zostanie zużyty do końca
+ jest bardzo wydajny, ilość na zdjęciu wystarcza czasem na oba policzki (przy delikatniejszym efekcie)
+ cena
+ nie migruje po całej twarzy, pozostaje w miejscu
+ nie ściera się, nie blaknie
+ nie podrażnia, nie zapycha, nie uczula
+ mimo trwałości, łatwo go zmyć

Minusy:
- można sobie nim zrobić krzywdę aplikując go za dużo - uzyskamy wtedy efekt "matrioszki"
- tylko jeden kolor do wyboru
- jest to limitowana edycja
- barwi palce, używam czarnego pędzla
- szybko się "wtapia" w skórę co sprawia że ciężko dokonać poprawek

Ogólna ocena: 5+/6

Moja opinia: Jestem bardzo zadowolona z tego żelu. Mimo tego, że jestem dość bladą osobą, wygląda bardzo naturalnie na moich policzkach. Daje efekt ślicznego, zimowego rumieńca, co wygląda naprawdę słodko :) Jego trwałość powala, zostaje na miejscu od aplikacji aż do demakijażu. Myślę, że jest to produkt stworzony na kształt Benetint'a z Benefitu. Cena jest dużo niższa. Na początku pojawiają się problemy z aplikacją, ja na początku używałam palców ale je barwił więc przerzuciłam się na pędzel. Wyciskam maleńką ilość i nakładam na poliki :) Oczywiście stosuję zasadę mokre na mokre, sypkie na sypkie i nakładam go na podkład a potem delikatnie przypudrowuję. Jest to naprawdę genialny produkt i mam nadzieję że Essence wprowadzi go do stałej oferty i najlepiej w różnych odcieniach, marzy mi się takie cudo w koralowym odcieniu!

Czy kupię ponownie?: pewnie nie, bo to limitka :(

Polecam?: tak! myślę, że jeszcze można je dostać.

Czytaj dalej »
# kissbox

jestem straszna. niesłowna!

wtorek, 20 grudnia 2011
Eh. Wiem, że pisałam że nie wezmę już KissBox'a. Ale jak zobaczyłam że jednak inne dziewczyny się decydują, to nie mogłam się oprzeć i stwierdziłam że dam mu ostatnią szansę. Jeśli tym razem też mnie zawiedzie, po prostu usunę konto na ich stronie i będę nieczuła na jakiekolwiek wspomnienie o nim. W razie czego pomożecie? :D

A Wy? Zasubskrybowałyście w tym miesiącu? Pudełka jeszcze są :)

Maryś
Czytaj dalej »
# tag

TAG: 5 noworocznych postanowień kosmetycznych.

wtorek, 20 grudnia 2011
Zostałam oTagowana przez CoconutLime :* Dziękuję :)

Zasady: 
1. Podajcie kto Was otagował.
2. Wymieńcie 5 postanowień noworocznych dotyczących kosmetyków.
3. Nominujcie 5 kolejnych blogerek i dajcie im znać!

No więc... nie było łatwo aleee mam :D

po 1 - zwalczę trądzik. nie wiem jak, bo próbuję od dawna z różnymi skutkami, ale jestem na dobrej drodze.
po 2 - ograniczę kupowanie cieni. skupię się na wymarzonej liście z cieniami z Inglota.
po 3 - będę regularnie robić peeling ciała oraz się balsamować po każdej kąpieli.
po 4 - zadbam o włosy - są długie i farbowane, przyda im się trochę pomocy z mojej strony.
po 5 - przestanę kupować kosmetyki pod wpływem impulsu a zaoszczędzone pieniądze wydam na coś, co marzy mi się od dawna.

:) oby mi się udało!

Taguję:


:)
Czytaj dalej »
# recenzja

166. kilka słów o Bioclin Acnelia.

wtorek, 20 grudnia 2011
W ramach współpracy z firmą Werner i Wspólnicy, dostałam do przetestowania próbki produktów firmy Instituto Ganassini (tu strona) z serii Bioclin Acnelia - kuracja przeciwtrądzikowa. Teraz powiem kilka słów o tych produktach.


Bioclin Acnelia K - kuracja przeciwtrądzikowa.

Opis producenta: Cena: 38,13 zł
Pojemność: 30 ml
Kuracja przeciwtrądzikowa o działaniu mikro złuszczającym do skóry tłustej i skłonnej do wyprysków.  Wygładza powierzchnię skóry. Minimalizuje niedoskonałości skóry. Zapobiega rozmnażaniu się bakterii odpowiedzialnych za trądzik.Efekt: Niedoskonałości skóry zostają usunięte, zaczerwienienia zmniejszone, a skóra odzyskuje jednolity wygląd i blask.



Moja opinia: Bardzo przyjemny produkt. Fajnie złuszcza, ale nie powoduje że na naszej skórze powstają plamy. Zaobserwowałam, że po regularnym stosowaniu, zmniejszył pory, poprawił stan skóry. Występowało na mojej twarzy znacznie mniej niedoskonałości. Jest bardzo wydajny, świetnie się wchłania, nie pozostawia tłustego filmu na skórze. Produkt wart uwagi.



Bioclin Acnelia M - emulsja do cery trądzikowej.

Opis Producenta: Cena: 34,93 zł
Pojemność: 40 ml

Emulsja do codziennej pielęgnacji skóry mieszanej, tłustej i skłonnej do zmian trądzikowych. Dzięki wyselekcjonowanym składnikom  aktywnym  nawilża, reguluje wydzielanie sebum i zapobiega powstawaniu zmian trądzikowych.


Efekt:

Skóra jest idealnie nawilżona, jednolita, gładka i matowa. 
Moja opinia: Z tego produktu byłam równie zadowolona, jak z kuracji przeciwtrądzikowej. Używałam go jako kremu na dzień, pod makijaż. Sprawdził się świetnie. Skóra była odpowiednio nawilżona, wydzielała mniej sebum a co za tym idzie - mniej się świeciłam. Produkt był świetnym dopełnieniem produktu Acnelia K. Wydajny, szybko się wchłania. Bardzo fajny.



Bioclin Acnelia C - żel oczyszczający.

Opis producenta: Cena: 29,27 zł
Pojemność: 200ml
 Żel do codziennego oczyszczania skóry mieszanej, tłustej i skłonnej do zmian trądzikowych.
Dzięki wyselekcjonowanym składnikom aktywnym skutecznie zapobiega powstawaniu zmian trądzikowych. Delikatny w działaniu.


Moja opinia: Żel ma bardzo przyjemny zapach, genialnie oczyszcza skórę, pozostawia ją delikatnie ściągnięta. Jego konsystencja jest dość rzadka, ale mimo to jest wydajny. Działanie porównywalne do innych żeli tego typu. 


Podsumowując, seria przypadła mi do gustu. Myślę, że produkty są warte uwagi, gdyby nie to, że mam inne produkty tego typu do zużycia, to myślę że skusiłabym się na całą serię. Regularne stosowanie całej serii poprawiło stan mojej skóry.

Chciałabym podziękować firmie Werner i Wspólnicy za udostępnienie mi produktów do testów. Zaznaczam, iż nie miało to wpływu na moją opinię, która jest subiektywna i szczera.

P.S Dziś czuję się dużo lepiej, dużo snu i leki pomogły mi zwalczyć gorączkę - można powiedzieć że najgorsze za mną. Dziękuję Wam bardzo za komentarze pod poprzednim postem :) :*
Czytaj dalej »
# offtop

no i dopadło mnie...

poniedziałek, 19 grudnia 2011

Ledwo żyję. boli mnie każdy mięsień, mam 39 stopni gorączki i jedyne na co mam siłę to picie malinowego Fervexu naprzemian z ciepłą herbatą. Więc narazie - offline. Ale wrócę jak tylko troszkę mi się polepszy.

Maryś

Czytaj dalej »
# recenzja

165. rozświetlacz Sleek Glo Face&Body.

sobota, 17 grudnia 2011

Sleek Make Up - Glo Face & Body Highlighter - Sun Goddess.

Cena/Pojemność: ok. 10 zł / 9g

Gdzie kupić?: sklepy internetowe, allegro

Swatch:


Plusy:
+ opakowanie - płaskie, zawierające duże lusterko
+ cena
+ ma dobrą pigmentację
+ jest trwały

Minusy:
- daje nienaturalny efekt na twarzy
- jak na rozświetlacz, jest zbyt złoty
- pyli się i sypie
- aplikacja to koszmar, jest na całej twarzy a nie tak gdzie powinien
- pędzel dołączony do opakowania to nieporozumienie - gubi włosie, jest sztywny

Ogólna ocena: 1/6

Moja opinia: Koszmarek. Bubel. Nie nadaje się jako rozświetlacz do twarzy, może na jakieś sylwestrowe szaleństwo użyłabym go do ciała. Daje okropny, tandetny, bazarowy efekt na twarzy. Cieszę się, że nie wydałam na niego pieniędzy, dostałam go gratis. Może będzie się nadawał jako złoty cień a jeśli nie, to wyląduje w koszu.

Czy kupię ponownie?: NIE

Polecam?: nie, chyba że ktoś lubi wyglądać jakby wykąpał się w złocie ;)


Czytaj dalej »
# bioderma

164. płyn micelarny Bioderma Sebium.

piątek, 16 grudnia 2011

Bioderma Sebium H2O.

Cena/Pojemność: 45-80 zł/ 500 ml (są mniejsze opakowania)

Gdzie kupić?: Apteki, allegro (polecam apteki internetowe wystawiające na allegro)


Skład:


Plusy:
+ genialnie oczyszcza skórę z wszelkich nieczystości
+ poprawia stan skóry
+ delikatnie ściąga skórę
+ nadaje się do demakijażu oczu - nie podrażnia ich, nie piecze
+ radzi sobie z wodoodpornym makijażem
+ wydaje mi się, że przyczynia się do gojenia się wyprysków
+ nie pozostawia tłustego filmu na skórze
+ wydajny
+ ma bardzo wygodną pompkę, która ułatwia dozowanie odpowiedniej ilości na wacik
+ nie podrażnia skóry
+ nie zawiera alkoholu, barwników, mydła, parabenów
+ zawiera cynk, który wspomaga walkę z trądzikiem
+ ma delikatny, przyjemny zapach

Minusy:
- cena

Ogólna ocena: 6-/6

Moja opinia: Co tu dużo mówić, ten kosmetyk większość z Was chyba zna. Dla mnie był to strzał w dziesiątkę i czuję, że nieprędko się rozstaniemy. Ten micel jest idealny dla mojej cery, naprawdę poprawia jej stan. Używam do demakijażu oczu oraz zamiast toniku wieczorem, przemywam nim twarz także rano. Naprawdę dobrze oczyszcza. Ma bardzo wygodne opakowanie, co prawda jest duże i średnio nadaje się na wyjazdy ale od tego są pojemniki podróżne ;) Jedynym minusem, za który odjęłam pół gwiazdki jest jego cena, ale patrząc na działanie i wydajność, jest wart tych pieniędzy. Polecam jednak apteki internetowe, ponieważ w stacjonarnych, jego cena jest naprawdę duża - ok. 80 zł. Ja na allegro kupiłam swój za 50 zł z wysyłką.

Czy kupię ponownie?: Tak!

Polecam?: TAK :)

Czytaj dalej »
# offtop

163. wygrana na blogu All About the beauty.

czwartek, 15 grudnia 2011
Znów się będę chwalić. Wygrałam rozdanie u Marty z czego naprawdę ogromnie się cieszę. Od czasów zajęcia się blogowaniem, jest to moja trzecia wygrana w rozdaniu :) Wygrałam Krem peelingujący Sebo-Almond Peel firmy Pharmaceris - krem z serii dla cery trądzikowej. Oczywiście Marta nie byłaby sobą, gdyby nie dodała "małego" ;) gratisu. Jako gratis dostałam krem Intensywnie Nawilżający z tej samej serii. Jestem bardzo szczęśliwa, bo wykończyłam wszystkie specyfiki do walki z trądzikiem a te dwa kremy spowodują ze znów zacznę walczyć ;) Dziękuję!!! :)


Czytaj dalej »
# essence

162. makijaż dnia + zakupy Yves Rocher, Essence, Allegro.

środa, 14 grudnia 2011
Hej! Dziś chciałam Wam pokazać makijaż dnia, w głównej mierze chodzi mi o to, jak na twarzy prezentuje się rozświetlacz z LE Vampire Love Essence. Oczy to mniejszy szczegół ;) W sumie to chcę Was spytać, czy jest w porządku czy może ja źle nakładam :D Makijaż na zdjęciach jest wykonany po kilku godzinach od nałożenia, więc proszę o wyrozumiałość :)






Rozświetlacz trzyma się genialnie na mojej tłustej skórze :) Ale o tym więcej przy recenzji.

Teraz będę się chwalić :D 
Wiem, projekt denko, bla bla bla a ja i tak nie umiałam się powstrzymać... Dzięki kuponom do YR o których pisałam TU, mogłam zrobić zakupy ze zniżką, jednak jak się okazało przy kasie, tylko na niektóre produkty... Ale i tak wykorzystałam, narazie jeden kupon.


- Sos żel oczyszczający do rąk 30 ml - jest to antybakteryjny żel do mycia rąk bez wody. Właśnie ten produkt kupiłam 30% taniej. Normalnie kosztuje 9,90zł, ja zapłaciłam coś ok 7,50 zł.
- woda toaletowa 100ml Kokos - od dawna mi się marzyła... od bardzo dawna. Miałam nadzieję na zniżkę na nią, niestety się nie udało i zapłaciłam normalnie - 39,90 zł. Ale zapach wart jest każdej złotówki bo jest unikalny i piękny. Po prostu kokosowy. Są 4 zapachy do wyboru, pojemności 100ml/39,90zł lub chyba 20 ml/19,90 zł. Kiedyś będę miała wszystkie! (jest jeszcze wanilia, malina i jeżyna... mniam :))
- gratis dostałam miniaturkę -30 ml Balsam odżywczy z olejkiem arganowym i kwiatem pomarańczy. Pachnie obłędnie, będzie super na wyjazdy :)

Oczywiście musiałam wstąpić do Natury (stoi na mojej drodze z uczelni...), niby nie chciałam nic konkretnego ale skusiłam się na dwie kolejne kredki Long Lasting od Essence. Dlaczego? Już niedługo w recenzji odpowiem Wam na to pytanie :)



Kolory jakie wybrałam to 13 Remember Amber (miedziana, piękna!) i 09 Cool Down (niebieski z drobinkami). Kosztują 6,99 zł za sztukę.

I ostatnia rzecz, to paczka - kupiłam na Allegro podkład Revlon Colorstay - dałam ponieść się chwili i pokusom blogerek i jutubowiczek ;) No nic, zobaczymy jak się się będzie sprawował. Mam kolor 110 Ivory, do cery tłustej/mieszanej. Produkt kosztował 29,99 zł + wysyłka i ma 30 ml pojemności.


To by było na tyle. Bardzo proszę Was o wzięcie udziału w mojej ankiecie, którą znajdziecie po prawej stronie bloga, na górze :) Będę bardzo wdzięczna za pomoc w udoskonaleniu mojego bloga! Trzymajcie się ciepło!

Maryś
Czytaj dalej »