# prywatnie

jestem...

poniedziałek, 8 kwietnia 2013
Moje życie powoli musi zacząć wracać na dawny tor.
Choć zmieniło się tak wiele, pora odnaleźć się w nowej, niekoniecznie lepszej rzeczywistości.
Trzeba nauczyć się żyć z tęsknotą, której nic i nikt nie ukoi, z pustką której nic nie zapełni.
Życie toczy się dalej i nie staje w momencie, który uważamy za koniec świata.
Wrócę, powoli, stopniowo, krok po kroku.

Napewno zmienię szatę bloga i zamierzam przekształcić go w blog "lajfstalowy" (nie lubię tego słowa...) czyli wprowadzić więcej tematyki z mojego życia prywatnego, może pojawi się trochę postów ciążowych a potem o macierzyństwie. Wciąż dużą, ba, największą część będą zajmować na blogu kosmetyki jednak moja mania kupowania i testowania kosmetyków odrobinę przygasła dlatego chciałabym wprowadzić tu trochę takiej "mojej przestrzeni".
Mam nadzieję że pozostaniecie ze mną i spodoba Wam się na tyle, że stale będziecie do mnie zaglądać.
Ściskam Was mocno!

M.

Bądź na bieżąco!
- Instagram - Twitter - Facebook -

20 komentarzy

  1. powodzenia Marysiu! trzymam za Ciebie kciuki i ściskam mocno!:*

    OdpowiedzUsuń
  2. Maniu, ja tu zawsze będę wpadać! Choćby nie wiem jak lajfstajlowy (też nie lubię tego słowa;) stał się blog ;) Poza tym im więcej w nim Ciebie samej, tym lepiej. Nie tylko kosmetykami człowiek żyje.

    Ściskam i podziwiam, jak świetnie się trzymasz i dajesz sobie radę w tym trudnym czasie :*

    OdpowiedzUsuń
  3. czekamy na Twój powrót:))
    trzymaj się dzielnie Kochana ! :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Wracaj do nas . Kciuki i buziaki :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. powoli, krok po kroku... a my będziemy czekać na Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Trzymam kciuki za stopniowy powrót, dla mnie Twój blog jest jednym z ulubionych i o czym byś nie pisała to zawsze będę tu zaglądać, trzymaj się ciepło, ściskam! :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Czekamy na Ciebie :)
    Trzymam kciuki za to, aby wszystko wrocilo do normy:)

    OdpowiedzUsuń
  8. cieszę się, że jesteś znów z nami- wszystko się ułoży- zobaczysz...:)

    OdpowiedzUsuń
  9. fajnie że wróciłaś, lubię zaglądać na twojego bloga

    OdpowiedzUsuń
  10. W takim razie będę czekać :) I trzymam kciuki, że wszystko się ułoży jak najlepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja również trzymam kciuki za Ciebie i dużo siły życzę. :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Dobrze że jesteś. Czekamy:) Niewiele komentuję, ale zaglądam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Trzymam kciuki Kochana, aby wszystko się jakoś ułożyło.

    OdpowiedzUsuń
  14. noooooo Marysiu nie kazałaś mi długo czekać od mojej ostatniej wiadomości na fejsie :) fajnie że jesteś :) a zdjęcie brzuszka (to z najnowszego wpisu, zdjęcie nr 4 bodajże) jest rozczulające mimo że tak niewiele widać :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Niezmiernie gratuluję bycia w błogosławionym stanie.
    Trzymaj się, ale to za mało. Mnie ta "nowa rzeczywistość" przerosła i chyba nigdy się do niej nie przyzwyczaję. Ciesz się szczęściem związanym z maleństwem.
    Dobrze, że jesteś :)

    OdpowiedzUsuń