# zakupy

ostatnie zakupy kosmetyczne.

niedziela, 27 stycznia 2013
Ostatnio nie szalałam za bardzo. Czuję ogromny przesyt związany z posiadaniem sporej ilości kosmetyków. Kupuję tylko to co jest mi potrzebne. Oczywiście nie brak tutaj małych zachcianek ale w porównaniu z miesiącami 2012 roku, jest tego naprawdę niewiele. Wszystkie poniższe rzeczy kupiłam w listopadzie, grudniu i styczniu :) Jestem z siebie dumna.

Kolorówka:




Poczyniłam zakupy na hean.pl - zdecydowałam się wypróbować ich cienie w wersji wkładów do palety magnetycznej (idealnie pasują do tych Inglota), każdy kosztował 4,99 dlatego zdecydowałam się na zamówienie. Recenzja pojawi się niedługo, powiem tylko tyle że perły/metaliki nie zachwycają niestety. Do koszyka dorzuciłam pomadkę w kolorze nude z nutami fioletu oraz brokatowy lakier. Zdecydowałam się również na kupno palety Sleek PPQ Sangri-La Respect.

Pielęgnacja ciała:


Tu postawiłam na minimalizm. Mydełko w płynie Isana z limitowanej edycji zimowej pachnie grzanym winem, bardzo je lubię. Zdecydowałam się na oliwkę dla mam z Babydream by od początku mocno natłuszczać brzuch oraz piersi - jednak rozstępy jak mają się pojawić to prędzej czy później będą - ale to takie "słodkie" blizny więc mówi się trudno. Spróbuję zapobiec a co będzie to się okaże. Kupiłam też krem do ciała i twarzy z witaminą E Babydream - używam do ciała ale również do twarzy (nawet nie macie pojęcia co hormony zrobiły z moją cerą...).

Włosy:


Szampon Pantene był w promocji za 9,99 więc się skusiłam na niego, polubiłam się z Aqua Light ale chciałam spróbować czegoś nowego. Suchy szampon Isana lubię, to już drugie opakowanie. Nie dorównuje Batiste ale jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma ;)

Pielęgnacja twarzy:


Chciałam płyn micelarny to mam dwa ;) Bourjois znam i lubię, biedronkowy BeBeauty jest nowością w mojej kosmetyczce ale już zdążył podbić moje serce. Za całe 4,99 zł :)

To by było na tyle :) Jestem naprawdę zadowolona że nie kupuję masy niepotrzebnych kosmetyków. Zaczynam logicznie myśleć :)

p.s dziękuję Wam bardzo za maile, komentarze i prywatne wiadomości z gratulacjami. Wśród nich pojawiły się pytania na które nie odpowiedziałam - pozwólcie, że zachowam pewne rzeczy tylko dla siebie i rodziny i nie gniewajcie się za to - nie chcę publicznie opisywać każdego szczegółu związanego z ciążą, dzieckiem itd. Mogę jedynie powiedzieć, że na dzień dzisiejszy jest ok, czuję się trochę lepiej. Dzidziuś ma pojawić się na początku sierpnia. Tyle narazie chcę i mogę zdradzić :) Bardzo dziękujemy za każde miłe i dobre słowo!





Bądź na bieżąco!
- Instagram - Twitter - Facebook -

47 komentarzy

  1. Ja też się staram ograniczać:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Brawo, ja zdecydowanie nie byłam tak wstrzemięźliwa kosmetycznie jak Ty :P I niech dzidziuś w brzuchu rośnie spokojnie:*

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie też się kosmetyki już trochę "przejadły", mam za dużo i zrezygnowałam na razie z niepotrzebnych zakupów :) Po Twoim wpisie o biedronkowym micelu od razu go kupiłam. A, i nie wiedziałam, że hean ma wkłady do palet - pozytywne zaskoczenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wprowadzili w grudniu, ale polecam tylko maty :) i co zadowolona z micela jesteś? ja go wielbię :)

      Usuń
  4. Ooo.. Micel z Biedronki - trzeba wypróbować : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za taką cenę grzechem nie spróbować!

      Usuń
  5. Płyn micelarny z Biedrony też mam i nawet lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja również ograniczam ostatnio swoje zakupy pora wykorzystać to co się nagromadziło ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę kupić ten micel z Biedronki bo słyszałam o nim już wiele pozytywnych opinii .

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też się staram ograniczać - postawienie noworoczne ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Daj znać jak sprawuje się pomadka z Hean, bo jestem jej ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Moja koleżanka smarowała "strategiczne" miejsca, czyli piersi, brzuch i boczki dwa razy dziennie codziennie, od kiedy dowiedziała się, że jest w ciąży. Nie ma ani jednego rozstępu, choć przytyła całkiem sporo. W tej kwestii najważniejsza jest systematyczność, jak widać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Używałam Isany przed Batiste i uważam, że to naprawdę całkiem fajna alternatywa dla nich. Bo np. Fructis to istna tragedia :/

    OdpowiedzUsuń
  12. hihi babydream rządzi^^ :) a ten glitter świetny :)



    Zapraszam do mnie :)


    OdpowiedzUsuń
  13. A mnie micel biedronkowy nie urzekł... jutro post o nim ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię ten micel z Biedronki, całkiem nieźle sobie radzi z demakijażem ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten brokatowy lakier mnie bardzo ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Tez lubię ten suchy szampon z Isany, Batiste nie miałam jeszcze okazji wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Podoba mi się ta paletka Sleeka :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajne zakupy :) Ja też ostatnio opanowałam się z zakupami niepotrzebnych rzeczy :) No może z wyjątkiem lakierów do paznokci...na ich punkcie niestety mam jeszcze wielkiego świra :)
    Jestem ciekawa tych pojedynczych cieni z Hean. Sądzisz, że będą one dostępne w drogerii, gdzie jest ich szafa?
    Pozdrawiam.
    P.S. Musiałam niestety zmienić loginy, ale to ja caamillaa84 - będę teraz pod tym nickiem :) Buziaki Kochana - dbaj o siebie i dzidziusia :*

    OdpowiedzUsuń
  19. Po Respect sięgam ostatnimi czasy codziennie.Jedna z lepszych paletek jakie Sleek wypuścił.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciekawi mnie ten płyn micelarny z Biedronki;) suchy szampon z Isany bardzo polubiłam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam ten płyn micelarny z biedronki:)cienie z hean wpadły mi w oko:)))

    Ps.doskonale rozumiem Cię że nie chcesz wszystkiego zdradzać w końcu to Twoja prywatna sprawa, dbaj o siebie i wysypiaj się ile tylko sie da:) przy takim bobasku nie będzie za bardzo ku temu sposobnośći:) nie straszę tylko wiem z doświadczenia:) sama jestem mamą 1,5 rocznej dziewczynki:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Hej, podobno najlepszym i naturalnym sposobem na rozstępy jest... smalec! Nie wiem tego na 100%, bo nie sprawdzałam tego, ale podobno smarowanie się smalcem w czasie ciąży naprawdę daje ogromne efekty (potwierdziły to dwie kobiety, każda z nich ma dwójkę dzieci) :)

    OdpowiedzUsuń
  23. skromne zakupy, ale to dobrze, jeśli nie potrzebujesz więcej, nie ma co robić zapasów, lub wydawać niepotrzebnie pieniądze na kosmetyki. :)
    żałuję bardzo że wczoraj się nie pojawiłaś, ale zdrówko teraz najważniejsze! :) a pewne rzeczy wręcz trzeba zachować dla siebie :)
    trzymajcie się cieplutko! :*

    OdpowiedzUsuń
  24. też używam obydwu płynów micelarnych, które pokazałaś - obydwa bardzo lubię:) na pewni jeszcze je zakupie:)

    OdpowiedzUsuń
  25. już nie mogę patrzeć na te paletki sleeka, tak bardzo mnie kuszą :PPPPPPPPPPP

    OdpowiedzUsuń
  26. zaciekawiłaś mnie tym biedronkowym micelem. szukam obecnie jakiegoś tańszego zamiennika dla Biodermy i na razie wszystko czego spróbuję jest o wiele, wiele razy gorsze. gdyby płyn micelarny z Biedronki się sprawdził u mnie byłoby świetnie - jest kilkanaście razy tańszy od Biodermy :)

    OdpowiedzUsuń
  27. i tylk owydaje, i wydaaaaaje te pieniądze....i cienie i palety, zamiast zbierac na DM, no ja nie mam sily do tej kobiety:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja też polubiłam micela z Biedronki

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja też ostatnio odczuwam jakiś przesyt związany z nadmiarem kosmetyków :/
    Cieszę się, że u Ciebie wszystko dobrze ;-** Bądźcie zdrowi lub zdrowe ;-)

    OdpowiedzUsuń
  30. ten płyn micelarny jest cudowny;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Produkty z babydream niezwykle nawilżają skórę suchą;] Sama kupuje:P Pozdrawiam,

    zakochanawsztuce.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  32. Lakier <3

    p.s. Zostałaś otagowana :)

    http://kres-czasu.blogspot.com/2013/02/tag-versatile-blog-odsona-druga.html

    OdpowiedzUsuń
  33. Gratuluję, że udaje Ci się kupić tylko to, co niezbędne :)

    OdpowiedzUsuń
  34. piękna jest ta paletka Sleeka ;)
    a micel bebeauty po prostu kocham

    OdpowiedzUsuń
  35. micel jest genialny, ja wyrwałam ostatni wczoraj, pustki na półkach...

    OdpowiedzUsuń