# avon

napad na Biedronkę, paczka od teściowej i smakowite kąski z Avonu.

poniedziałek, 6 sierpnia 2012
Hej!
W końcu troszkę się ogarnęłam z robotą. Na tyle, że zdążyłam zrobić kilka zdjęć i mam czas, by coś Wam skrobnąć.
W zasadzie brak nam tylko dywanów i żyrandola w sypialni, więc można rzec, że jesteśmy na ostatniej prostej :)

Wracając do tematyki bloga :D Ostatnio, jak pewnie dobrze wiecie, znów pojawiły się w Biedronce kosmetyki w bardzo okazyjnych cenach. 
Zakupy robiłam "na raty" i przypuszczam, że jeszcze coś wpadnie do koszyka. Najpierw kupiłam dwufazówkę Bielendy (Avokado) - 5,99 zł oraz lakier Bell Air Flow- 5,99 zł w pięknym, chabrowym odcieniu. Płyn dwufazowy zrobił na mnie dobre wrażenie, więc dokupiłam pozostałe dwa rodzaje na zapas, bo to grzech nie skorzystać z tak dobrej ceny. Wczoraj wpadł mi do koszyka tusz Bell Bomb Lashes - 9,99 zł - wszystkie tusze mam jakieś średnie albo pozasychane, w tym zaciekawiła mnie oryginalna szczoteczka no i cena była kusząca. Bardzo fajnie, że wszystko było popakowane w kartoniki, tusze też. Jeszcze sporo wszystkiego zostało w mojej Biedronce więc możliwe że jeszcze skuszę się na kosmetyki Bell.



Jak wiecie (albo i nie ;)) moja teściowa pracuje w Niemczech. Więc za każdym razem gdy jest za granicą, robię jej listę rzeczy które bym chciała i jak jej się udaje, to mi przywozi. Stawiam raczej na kolorówkę, bo pielęgnację sama mi wybiera i zawsze trafia w moje gusta ;)
Tym razem prosiłam o pomadki z p2 oraz matujący top coat do ust. Dwóch rzeczy nie udało się zdobyć, więc nie będę o nich pisać. Teściowa pytała mnie co chcę do pielęgnacji więc powiedziałam tylko, że żele z Balea (muszę zużywać zapasy - mam cały kufer pielęgnacji...). 

Żele męskie:


Żele:

Wszystkie mi się podobają :D Są super wydajne, pięknie pachną i mają po 300ml.


Pomadki i top coat:




Pomadki maja pięęęęęękne kolory, wszystkie są takie "moje". Najbardziej podoba mi się 116 Carnaby Street, mieszanka różu i fioletu, bardzo wyrazista. Zaraz po niej 020 Sunset Boulevard, piękny nudziak z różowo-beżowymi tonami. 061 Broadway jest mega odważna, typowa pomarańczka - od dawna marzyła mi się pomadka w takim odcieniu. Uwielbiam mocne. wyraziste kolory na ustach ale chyba już tu o tym pisałam. Mam apetyt na więcej pomadek tej firmy :)

Zamówiłam również sobie zestaw z Avonu - co prawda na allegro ale i tak mi się opłaciło. Jest to zestaw Naturals Truskawka i Biała Czekolada - balsam, żel i mgiełka. Zapach jest rewelacyjny!!!


To by było na tyle.
Obiecuję być częściej :)

ps. a to moje nowe centrum dowodzenia :D













Bądź na bieżąco!
- Instagram - Twitter - Facebook -

50 komentarzy

  1. pomadki fajne i balea także, ja też staram się teraz zużywać zapasy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sypialnia w różu i fioletach - mamy tak samo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. my mamy fiolet i biały, koc jest tymczasowo :D

      Usuń
  3. Chyba też skuszę się na któryś z tych płynów Bielendy o ile jeszcze nie są wykupione. Ahh zazdraszczam kosmetyków z Niemiec, pomadki mają piękne kolory!

    OdpowiedzUsuń
  4. 1. Zazdroszczę szminek P2, w szczególności Carnaby Street :-)
    2. Piękne centrum dowodzenia.
    3. Po raz enty stwierdzam, że Biedro nic nie przebije :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zazdroszczę tych źeli ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Zazdraszczam własnego kąta!:)szminki z P2 są śliczne, zazdroszcze teściowej:) szkoda że ja tak zakupowo nie poszaleję z kosmetykami, pewnie nawet wcale...

    OdpowiedzUsuń
  7. A teściówka przyjmuje większe zamówienia/ ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Balea kokos ... Podziel się :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Też mam taki kubek z Biedronki :P

    OdpowiedzUsuń
  10. następnym razem poproś teściówkę o lakiery P2 :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Broadway jest piękna! Wspaniały odcień, jednak ja na razie bym się na niego nie odważyła.
    A co do płynów z Bielendy - ten z serii Bawełna(krótko o nim na moim blogu)jest naprawdę super. Kupiłam jedną buteleczkę, jednak zamierzam kupić jeszcze kilka-na zapas, gdyż stał się moim ulubieńcem w kwestii demakijażu.

    OdpowiedzUsuń
  12. Woooow! Piękne są te pomadki, kolory również jak najbardziej "moje". Poszukuję takiej pomadki różowo-fioletowej :)
    A z Biedronki kupiłam lakier Bell w kolorze jaśniutkiego różu i już go uwielbiam- potrzeba ze 3 warstwy, ale jaki efekt! Do tego żadnych smug ani zacieków!

    OdpowiedzUsuń
  13. Oooo ile zakupów, a te pomadki mają wspaniałe kolory

    OdpowiedzUsuń
  14. dwufazówki chyba też kupię.

    OdpowiedzUsuń
  15. Top coat na usty - ciekawe! Będę z niecierpliwością czekać na reckę XD

    OdpowiedzUsuń
  16. świetne pomadki :) jestem bardzo ciekawa tego top coatu na usta :)

    OdpowiedzUsuń
  17. sporo zakupów :)
    dwufazy też przygarnęłam, tyle, że dwie :) miejmy nadzieję, że i mi uda się dorwać do jakiegoś dm-u niedługo :)

    OdpowiedzUsuń
  18. mmm . kosmetyki z Niemiec ! na biedronkowe też się pokusiłam choć nic nie miałam kupować

    OdpowiedzUsuń
  19. zazdroszczę wszystkich zakupów:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Swietnee .. moim zdaniem idealne kolory szminek chociaz na pewno bym wybrala 020 .. wlasnie na swoim blogu umiescialam letni tag .. kilka swietnych pytan .. jesli chcesz dolaczyc do zabawy i odpowiedziac na kilka pytan zajzyj ..

    OdpowiedzUsuń
  21. ech... chciałabym mieć kogoś w Niemczech, kto kupowałby mi tam kosmetyki :P zazdroszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. pomadki kuszące :) Ja napadam na Biedronkę dziś :D)

    OdpowiedzUsuń
  23. ciekawa jestem tego niebieskiego lakieru ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Hehehe, wszystko co żyje zrobiło nalot na bierdonke ;). Kupiłam ten sam lakier - chabrowy kolor którego szukałam dość długo :).
    Kurcze ale Ci fajnie - i z własnym kątem i z tymi niemieckimi dobrociami ;).

    Buźka!

    OdpowiedzUsuń
  25. O jak masz fajnie, że ktoś robi Ci zakupy w niemczech. Też bym tak chciała:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Szminki mają przepiękne kolory! :)

    OdpowiedzUsuń
  27. ach Balea zazdroszczę dostępu do tych kosmetyków

    OdpowiedzUsuń
  28. pomadki mają super kolorki, zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Świetne zakupy:) Pomadka Broadway piękna zazdroszczę:)

    OdpowiedzUsuń
  30. oo super zakupy:) biedronka jest najlepsza <3

    http://joannaandcosmetics.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  31. Posiadam 020 - jest piękna! :)

    OdpowiedzUsuń
  32. żele! szczęściara jesteś, że masz taką teściową i możesz liczyć na nią :D ja na fazówki Bielendy z biedronki nie mogłam sobie pozwolić, mam za dużo innych kosmetyków do demakijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ale Ci dobrze;) Ja w biedronce zaopatrzyłam się w żele z garniera, róż i pomadkę:)

    OdpowiedzUsuń
  34. aaaale Ci fajnie;) Ja właśnie ostatnio tak rozpatrywałam po rodzinie, kto w niemczech pracuje zeby mogl mi conieco z Balei przywiezc;)

    OdpowiedzUsuń
  35. te żele są super - ładnie pachną i kosztują 0,65€ :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Chciałam też ten zestaw z Avonu (bo w ostatnim katalogu był w dobrej cenie), ale mama nie chciała mi go sprezentować :((
    PS Super budzik!

    OdpowiedzUsuń
  37. Hej, hej... Zajrzalam na Twojego bloga calkiem przypadkiem i bardzo mi sie spodobal:-) Wiele cennych informacji tu znalazlam.... Super! A tak przy okazji chcialam zapytac czy siec Biedronka w kazdym miescie ma ta sama oferte kosmetykow? Ostatnio, tzn.w ubieglym tyg.bylam w dwoch lubelskich biedronkach i niestety oprocz kosmetykow z serii Be beauty niczego innego nie znalazlam:-( Nie ukrywam ze liczylam na upolowanie czegos z Bielendy.... I teraz nie wiem czy ja nie umiem szukac czy w Lublinie Biedronki sa jakies kosmetyczno-ubogie czy kosmetyki lepszych firm sprzedaja sie tak szybko, ze nie ma ich w stalej sprzedazy? Pozdrawiam cieplutko!:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hej,
      dzięki za miłe słowa :) te kosmetyki były we wszystkich Biedronkach od 1 sierpnia więc jeśli ich nie znalazłaś to pewnie zostały już wyprzedane. pozdrawiam!

      Usuń