# lakier do paznokci

Lakiery pękające Virtual Magic Nails

piątek, 13 kwietnia 2012
Super Effect Long Lasting Nail Enamel Virtual Magic Nails.

Cena/Pojemność: ok. 10 zł/10 ml

Gdzie kupić?: małe drogerie lub strona internetowa

Swatche:
Niebieskie to numer 403, czerwony 402.
przepraszam za jakość ale jest bardzo pochmurnie... no i czerwony słabiej widać







Plusy:
+ duży wybór kolorów, są zwykłe i brokatowe
+ równomiernie pęka, bardzo delikatnie
+ odświeża stary manicure
+ bardzo szybko schnie
+ cienki pędzelek którym łatwo maluje się nawet tak wąskie jak moje paznokcie
+ cena
+ nie zasycha w buteleczce

Minusy:
nie zauważyłam

Ogólna ocena: 5/6

Moja opinia: Lakiery bardzo przypadły mi do gustu, Virtual przebił nawet pękacze z p2. Naprawdę dobrze się nanosi i daje ciekawy efekt. Mimo że pękacze powoli odchodzą do lamusa, te są warte uwagi. 

Kupię ponownie?: nie, ponieważ mam kilka lakierów pękających

Polecam?: Tak.

Dziękuję firmie Virtual Cosmetics za udostępnienie mi produktów do testów. Zaznaczam, że moja recenzja jest subiektywna a fakt, że produkty dostałam  do testów nie wpłynął na moją opinię. 







Bądź na bieżąco!
- Instagram - Twitter - Facebook -

23 komentarze

  1. dużo dziewczyn nie lubi pękaczy. dla mnie sa bardzo praktyczne, gdy wychodzę z siebie i nie mam czasu na odświeżenie lakieru- pękacz zakrywa to co trzeba i czyni nasz makijaz nieśmiertelnym jeszcze jakiś czas;)mam trzy pękacze: czarny, niebieski i śliwkowo złoty z p2(nie licze krokodyli z wibo- mam na mysli klasyczne pekające lakiery. Nie raz oszczędziły mi zabawe ze zmywaczem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, też zawsze je stosuję jako "wyjście awaryjne" :)

      Usuń
  2. pisząc makijaż miałam oczywiście na myśli manicure- bo własciwie to nie uzywam pękacza do twarzy:P

    OdpowiedzUsuń
  3. mi się już znudziły pękacze.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś kupiłam Pękacza w sklepie od 2.50 i był nawet fajny. Twoje lakierki też wyglądają zachęcająco.

    OdpowiedzUsuń
  5. kiedyś mi się mega podobały te pękające lakiery, ale już chyba mi się to troche przejadło :D

    http://everyday-human.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Pękacze mnie zawsze irytowały. Bo nierówno pękają :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajne kolorki :)
    Ja kupiłam sobie czarnego pękacza, użyłam kilka razy i tyle. Więc teraz nawet nie inwestuję.
    Pozdrawiam kochana! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie mogę się przekonać do pękających lakierów, nie podoba mi się ten efekt. Może to i dobry sposób na odswieżenie manicure ale źle bym się czuła z tym na paznokciach.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie za bardzo podobają mi się lakiery pękające... Ale kolorki mają super :))

    OdpowiedzUsuń
  10. mam jeden pękający lakier ale rzadko go używam, wolę zwyczajne :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam dwa pękacze, ale jakoś nie przepadam za nimi. Jeden mam jakieś dwa tygodnie dopiero, ale jeszcze go nie użyłam. A to dziwne w moim przypadku, bo zawsze do max 4 dni testuję nowe lakiery. Nie jestem do końca przekonana do tych pękaczy, ale z tych Twoich to spodobał mi się czerwony :).

    OdpowiedzUsuń
  12. ładnie pękają :) ja mam pękacze ale rzadko używam ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetne kolory maja te pękacze :)
    Ja mam w domu tylko czarny i fioletowy ale jeśli mam być szczera znudziły mi się tego typu paznokcie :)

    W wolnej chwili zapraszam do mnie , a jeśli blog się spodoba zapraszam do obserwowania :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja nie lubię pękaczy :/
    Już wolę zrobić podobne łatki stemplami ;D

    OdpowiedzUsuń
  15. ja się już przejechałam na lakierach pękających, dalej próbować nie będę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. wyjście awaryjne? no to zostałam przekonana.. dzisiaj zastanawiałam się nad kupnem :)

    OdpowiedzUsuń
  17. jakoś nie jestem przekonana:)Pozdrawiam i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  18. Mi się znudziły już pękacze :))

    OdpowiedzUsuń
  19. Oooo... nigdy bym nie pomyślała, że połączenie czerwieni z różem może dać taki fajny efekt ;>

    OdpowiedzUsuń
  20. mam jednego pękacza, ale nie zainwestuję w następnego ponieważ szybko wysycha w butelce...

    OdpowiedzUsuń