199. Kissbox nr. 3.

16:50
Właśnie wpadł w moje łapki lutowy Kissbox :)
Jestem bardzo zadowolona z zawartości pudełeczka, już nawet przymykam oko na całą aferę z produktami IsaDora (błyszczyka i tak bym nie używała więc mi nie szkoda ;))

W pudełku znalazły się:


Najbardziej ucieszył mnie olejek do włosów i krem z kwasami :)





Dodatkowo w pudełko znalazłam serduszka do ogrzewania rąk :)

Jak Wam się podoba pudełko z tego miesiąca? Zamawiacie dalej?
Czy może czekacie na start konkurencji?
Ja pewnie zamówię obydwa pudełka :)

A tu prezent Walentynkowy od mojego męża :)


p.s wracam do Was na stałe bo dziś dotarła do mnie karta do aparatu która zepsuła się w piątek. Jakieś fatum nade mną krąży ;) buziaki!






8 komentarzy:

  1. A mi właśnie bardzo smutno, bo najbardziej się z błyszczyka ucieszyłam :( no cóż, trudno. Reszta i tak jest fajna :)
    Ja zamówiłam roczną subskrypcję KissBox'a - lubię nowości, niespodzianki, więc wszystkie miniaturki mnie cieszą. A poza tym jak wejdzie Glossybox, nie będę musiała wydawać kilkadziesiąt złotych miesięcznie na dwa pudełka, bo jedno będzie opłacone z góry ;)
    Gratuluję cudownego prezentu walentynkowego!

    pozdrawiam
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  2. ja się nie poddam i będę uparcie zamawiała dalej :))
    Douglasowe i Glossowe też, bo lubię dużo niespodzianek, o! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczne kwiatki :) . Co do kissbox'a to ja nadal mam zamiar go kupować, ale innymi nie pogardzę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne kwiaty :)
    Ja się jakoś nie mogę przekonać do tego, żeby KB zamówić.

    OdpowiedzUsuń
  5. zobaczymy co będzie dalej z tym kissboxem:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jako świeżynka w blogowaniu, zapytam, a cóż to Kissbox i gdzie mogę cudo zdobyć?

    OdpowiedzUsuń
  7. hmm KB podrożał,było 25 zł,jest 35 zł,albo się mylę:(

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.