# pogadanka

176. moje małe tricki makijażowe.

wtorek, 10 stycznia 2012
Jak już ostatnio pisałam, czas stał się moim wrogiem i nie potrafię się z nim dogadać. Nie dość, że mam mnóstwo obowiązków w domu to niestety ale zbliża się sesja. O ile dopisze mi szczęście, będzie to ostatnia w mojej karierze studenckiej ;)


Postanowiłam tak na szybko sklecić czysto-pisanego posta o trickach, jakie stosuję w makijażu. Większość z Was pewnie je zna ale wiem, że są wśród moich czytelników osoby początkujące w malowaniu, więc to w głównej mierze dla nich.

1. Numer jeden - stosuję cień do brwi. Mam bardzo nieregularne brwi (jedna jest dłuższa - przypalone włoski nie chcą odrosnąć) a stosuję zasadę że brew powinna kończyć się tam, gdzie przy kącie 45 stopni kończy się nasze oko :D mam nadzieję że rozumiecie o co chodzi. w każdym razie brwi są za krótkie względem całej twarzy i po prostu delikatnie je dorysowuję cieniem. Sprawdza się super.
2. Rozświetlam skronie i szczyty kości policzkowych - delikatny rozświetlacz na twarzy daje efekt młodszej i piękniejszej twarzy. I nie prawdą jest, że nie można stosować rozświetlacza przy tłustej cerze - można, ale trzeba to robić umiejętnie i z umiarem.
3. Konturuję twarz bronzerem - poniżej kości policzkowych, przy lini włosów na czole oraz - co dla mnie jest idealne - na kościach szczęki oraz pod brodą - mam okrągłą twarz a to bardzo fajnie ją wysmukla i jest niewidoczne.
4. Aby powiększyć oko, nakładam na dolną linię wodna (ta linia w środku oka :D) białą lub cielistą kredkę - genialnie powiększa i "otwiera" oko, szczególnie dobrze wygląda to przy dość ciemnym makijażu.
5. Jeśli chcę wykonać precyzyjny makijaż , naklejam przy zewnętrznym kąciku oka taśmę wzdłuż lini, przy której chcę poprowadzić idealną kreskę. Efekt jest świetny!
6. Przy mocniejszym makijażu, stosuję jako bazy kredki do oczu w podobnych kolorach co cienie - idealnie podbijają pigment a do tego przedłużają żywotność makijażu.
7. Gdy używam osypujących się cieni, nakładam pod oko grubszą warstwę pudru sypkiego a po skończeniu, zmiatam go z twarzy dużym pędzlem.
8. Gdy uczyłam się robić kreski na górnej powiece, robiłam je początkowo metodą punktową - robiłam kropki w równej odległości a następnie łączyłam je ze sobą.
9. Trick który ostatnio zaczęłam stosować - by zagęścić ładnie rzęsy, trzeba narysować na górnej lini wodnej czarną kreskę - nie jest to łatwe ale uwierzcie - naprawdę pogrubia i podkreśla oko. Można ją stosować zamiast kreski na powiece. O tym tricku wyczytałam na forum essencowym na wizażu :)
10. Bardzo lubię brokatowe lakiery ale zmywanie ich to koszmar. Jednak wyczytałam na blogach o sposobie "na folię aluminiową". Tniemy wacik, moczymy w zmywaczu, przykładamy do palca a następnie na wacik nakładamy folię aluminiową. Zostawiamy na 10-15 minut i ściągamy. Wszystko pięknie schodzi.


To takie moje podstawowe sposoby na ładniejszy wygląd ;) Jakie są Wasze? Chętnie poczytam!

p.s nie wiem kiedy znów się pojawię. mam nadzieję że szybko!




Bądź na bieżąco!
- Instagram - Twitter - Facebook -

15 komentarzy

  1. Świetne tricki, niektóre znam, inne na pewno wypróbuję

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkie znam, nie wszystkie stosuję ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. a jaką kredę na linię wodną możesz polecić?

    OdpowiedzUsuń
  4. Przydatny post dla nowicjuszek :) Ja w końcu muszę przetestować trik z przyklejaniem taśmy przy robieniu kresek. Patent z osypującymi cieniami i grubszą warstwą pudru znam i uważam za genialny i naprawdę skuteczny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. @sauria80 - na dolną używam białego kajala z essence a na górną kredki supershock z avonu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oo... o triku nr 9 pierwsze słyszę, chyba też zacznę go stosować, jak jutro rano nie zapomnę to tak zrobię :))

    OdpowiedzUsuń
  7. mi się marzy nauczyć się konturować twarz..

    OdpowiedzUsuń
  8. Polecam Ci na linię wodną beżową kredkę z Basic:)

    OdpowiedzUsuń
  9. @ilussia - nie mam dostępu do kosmetyków Basic :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak przeczytałam 9 to zadrżałam. Moja okulistka za każdym razem karci mnie, żeby nie malowała linii wodnych, bo może się to źle skończyć dla oka... Już miałam jedną przygodę, z górną powieką - jęczmień. To baaardzo przykra dolegliwość. Dodatkowo noszę soczewki i gdybym miała jeszcze malować górną linię, to bym miała paćkę na buzi, wszystko by pływało.

    Do paru rad świetnie sprawdziłyby się rysunki. Początkujący nie zawsze rozszyfrują miejsca i ruchy. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. fajne triki;] wszystkie znam i stosuję;]
    ale nie wiedziałam że można zmywać tak lakier brokatowy...to mi teraz dużo pomorze;]

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem początkująca w tych sprawach. Bardzo mi się to przyda.;pp

    +Zapraszam do mnie
    the-fashion-and-you.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. @Lia - niestety nie miałam czasu na rysunki ale może kiedyś zrobię serię tricków i wtedy dokładnie je pokażę :)

    cieszę się, że Wam się przydał post :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja również stosuję podobne triki :) świetny post !

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajnie i zgrabnie napisane:) Również stosuję te triki gdy tylko mój Mały da mi troche czasu i pod warunkiem że nie chce malować się razem z mamą;) kiedys malowałam gorną linie wodną czarną kredką ale potem przestałam bo odbijała sie na tej dolnej. To wina słabej kredki? Słyszałam że essence są dobre. Dzisiaj nabyłam białą z maybelline była w promocyjnej cenie i okazała sie bardzo fajna. DUżo osób ma negatywne opinie na jej temat. A jakie Ty polecasz? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń