# Wibo

#51. Wibo Rose Naipolish nr 8.

środa, 13 lipca 2011
Chciałabym Wam przybliżyć lakier do paznokci z limitowanej edycji Wibo Rose. Co prawda mam go na paznokciach dopiero od wczoraj ale poddałam go pewnej próbie - pranie ręczne ;)

Cena: na promocji 4,99 zł
Gdzie kupić?: Rossmann

Plusy:
+ ładne opakowanie
+ lakier jest w miarę trwały - nietknięty mimo prania ręcznego
+ pięknie pachnie różami, czuć je już w czasie wysychania
+ aby uzyskać krycie potrzeba 2 warst
+ jest to lakier bez drobinek
+ dobry pędzelek, ładnie się nakłada, nie tworzy smug
+ cena

Minusy:
- długo schnie
- dla mnie odrobinkę za rzadki ale w sumie aż tak bardzo to nie przeszkadza

Ogólna ocena: 4+/6

Moje odczucia: Fajny lakier za małe pieniążki. Ładnie pachnie, kolor jest śliczny - trochę mleczny ale jednak mocno różowy. Aplikacja nie najgorsza jednak trochę długo schnie. Ogólnie polecam.

Czy kupię ponownie? tak, ale inny odcień.


Bądź na bieżąco!
- Instagram - Twitter - Facebook -

11 komentarzy

  1. Nienawidzę jak lakiery długo schną. Szczególnie jeśli trzeba nakładać kilka warstw. Ale kolorek ładny. :) I to opakowanie! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Opakowanie jest ślliczny kolor myslałam że odrobinę jaśniejszy

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam go, to naprawdę fajny lakier :) i pachnie ślicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam go, ale jeszcze nie wypróbowałam, czeka na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. te opakowanie powala na kolana! :)) śliczny kolor!

    OdpowiedzUsuń
  6. @Sonnaille - i ja tego nie znoszę :( ale jestem skłonna mu to wybaczyć bo się nieźle trzyma :)
    @Yasminella - ja początkowo też myślałam że to taki jasny róż ale okazał się całkiem fajny :)
    @natusia - oj tak, pachnie pięknie :)
    @Paramore - myślę, że będziesz zadowolona :)
    @kleopatre - myślałam że będzie barbiowy ale jest ok :)
    @Ania. - i mi się podoba :)
    @Anetka - :)
    @grzee - oj tak, opakowanie słodkie i urocze :D

    OdpowiedzUsuń
  7. @xbebe18 - dziękuję :) moja przyjaciółka z podstawówki myślała że to sztuczne bo ja obgryzałam zawsze :D ale udało się zapuścić :)

    OdpowiedzUsuń